Jakoś tak przyzwyczaiłam się do tego, że co miesiąc pokazuję wam co kupiłam :) Tym razem chciałam zrobić jakieś podsumowanie i wybrałam rzeczy, które najbardziej mi się podobały oraz dla kontrastu najbardziej nieudane zakupy zeszłego roku. Zapraszam! :)
Ulubionych rzeczy mam duuużo. Zresztą gdyby mi się nie podobały to bym nie kupiła, prawda? Wybrałam więc dziesięć rzeczy :) A potem dodałam jeszcze pięć bo nie mogłam się zdecydować :)
1. Szara narzutka za 40zł - wszyscy się nią zachwycają :)
2. Czerwona marynarka za 39zł - uniwersalna i wygodna
3. Czarna torba łódka za 60zł - pasuje do wszystkiego
4. H&M bluzeczka z sercem za 20zł - choć rzadko ją noszę to nigdy nie oddam :)
4. Torba filcowa za 55zł - jak wyżej :)
5. Pastelowy sweterek za 34zł - jest uroczy i miły w dotyku
6. Bransoletka by Dziubeka za 49zł - ta pierwsza, ze złotym serduszkiem :)
7. Zegarek z ćwiekami za 25zł - uwielbiam tę bransoletę przeplataną na trzy razy :)
8. Skórzana kurtka za 129zł - pasuje do wszystkiego choć wkrótce będę musiała ją wymienić na mniejszy rozmiar
9. Czarna spódniczka za 37zł - uniwersalna :)
10. Marynarka w pepitkę za 30zł - uwielbiam ten wzór :)
11. Chabrowy płaszczyk za 71zł - już od dawna mi się taki podobał
12. Sukienka w pepitkę - to prezent, a nie zakup ale sama ją sobie upatrzyłam i podesłałam narzeczonemu link do aukcji :)
13. Bordowa sukienka F&F za 38zł - faktycznie okazała się magiczna tak jak pisało na metce :)
14. Złote sandałki za 69zł - pojawiły się w aż trzech ulubionych stylizacjach
tutaj
15. Szara sukienka za 10zł - dobra na plażę, do chodzenia po domu, ale też latem do wyjścia na miasto :)
Najgorsze moje zakupy to :
śniegowce, gdyż okazało się, że beznadziejnie się w nich chodzi
ramoneska Reserved bo okazała się za duża, a tak bardzo się na nią nastawiłam :(
dżinsowa militarna kurtka Reserved z tego samego powodu co wyżej
beżowa torebka - rozwaliła się po trzech wyjściach
bransoletki Mariangie, gdyż okazały się beznadziejnej jakości, a poza tym jakoś nie przemyślałam dobrze kolorów i nie mam ich do czego nosić
sweterek Butik - pamiętam, że była super przecena i rozeszły się w kilka godzin. Niestety nie jest mi dobzre w grubych paskach :/
naszyjnik trójkąt - założyłam raz, ostatnio w końcu sprzedałam na vinted :)
sweterek TH kupiony w zeszłym miesiącu - to jednak nie jest mój krój. Niby trójkątny dekolt, ale strasznie mi spłaszczył biust, a podkreślił boczki :P
uroczy sweterek C&A - zamówiłam kurierem i odesłałam dzień później ;) Chyba miałam wziąć mniejszy rozmiar bo wyglądałam okropnie. Poszerzył mnie o dwa rozmiary.
bluzka z baskinką - szał na nie minął tak szybko jak się pojawił, a ja zrozumiałam, że to w ogóle nie jest mój krój :/
czółenka z kokardką - niby wygodne, ale założyłam je zaledwie dwa razy. Lepiej się czuję na płaskiej podeszwie.
pastelowy pierścionek Orsay - wszystko pięknie ładnie, ale ani razu go jeszcze nie założyłam :)