Lista blogów » Feel The Beauty
Moje koreańskie zamówienie z Jolse
Zobacz oryginał śr., 30/08/2017 - 00:12Witajcie,
W jednym z postów mogliście przeczytać recenzję książki "Sekrety Urody Koreanek". Odkąd po nią sięgnęłam zainteresowałam się azjatyckimi produktami, które służą wielu dziewczynom. Akurat szukałam nowego toniku, więc postanowiłam wypróbować czegoś z koreańskiej półki. Trafiłam na zagraniczną stronę Jolse i skusiłam się na kilka nowości, które dzisiaj chciałabym Wam pokazać, także serdecznie zapraszam.
Tak jak napisałam wyżej głównym celem moich zakupów był tonik. Wybrałam taki na bazie zielonej herbaty marki It's Skin. Ma działanie antybakteryjne, odkażające, antyseptyczne przez co powinien idealnie się sprawdzić przy moich problemach z trądzikiem. Puder bambusowy, który znajduje się w składzie ma za zadanie regulować pracę gruczołów łojowych oraz ograniczyć produkcję sebum. Jak sami widzicie zapowiada się super. Dopiero zaczynam testowanie, ale już muszę napisać, że pięknie pachnie!
Jak już mowa o trądziku to natrafiłam na plastry, które zakrywają wypryski i je leczą. Jak zapewnia producent wystarczy nakleić je na noc, a rano po niedoskonałościach ma nie być śladu. Jak będzie w rzeczywistości? Zobaczymy.
Zamawiając coś z Korei nie mogłam zapomnieć o maseczkach w płachcie, które są tam naprawdę popularne. Skusiłam się na zestaw masek od Tony Mony. W zestawie znajduje się 11 różnych wariantów, których głównym zadaniem jest nawilżenie, odżywienie, rozjaśnienie, oczyszczenie czy wygładzenie skóry.
Skoro jestem już przy maseczkach to nie zapomniałam także o okolicach oczu. Wybrałam rozświetlające płatki pod oczy, które mają także nawilżyć skórę oraz zmniejszyć widoczność zmarszczek. Zapowiadają się ciekawie.
Sklep Jolse do zamówienia dodał gratis plasterki oczyszczające na nos, bibułki matujące oraz kilka próbek produktów, z którymi chętnie się zapoznam bliżej. Często na różne składy moja cera reaguje alergicznie, więc to fajna opcja aby wypróbować produkt przed jego zakupem pełnowymiarowym.
I to by było na tyle z moich małych koreańskich zakupów. Na samo zamówienie czekałam ok. dwóch tygodni, ale uważam że lepiej trochę poczekać, niż przepłacać na polskich stronach. Jestem bardzo ciekawa czy używacie azjatyckich kosmetyków, czy jednak wolicie te europejskie? Jeśli ktoś jednak używał jakiegoś z powyższych produktów koniecznie dajcie znać co o nich myślicie :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



