Lista blogów » ashplumplum
Moja Studniówka
Zobacz oryginał wt., 03/11/2015 - 19:19Studniówka... pierwszy oficjalny i jednocześnie poważny bal. Każda dziewczyna chce poczuć się jak prawdziwa księżniczka, a chłopcy jak prawdziwi gentelmeni. Przygotowania potrafią trwać godzinami. W końcu wybranie stroju, fryzury, a także odpowiednie dobranie makijażu i dodatków to nie lada wyzwanie. W końcu każda z nas chce zapamiętać ten wieczór do końca życia.
Jesteście ciekawi, jakiego wyboru bym dokonała, gdybym znów miała okazję wybrać się na studniówkę? Z tej okazji przygotowałam dla Was specjalną sesję. Jak dobrze wiecie, na co dzień jestem minimalistką, ale w taki dzień można poszaleć zarówno z makijażem jak i fryzurą czy strojem
Teraz moje wybory wyglądały by zupełnie inaczej, a od tamtej pory minęły tylko dwa lata. Jestem zdania, że stres towarzyszący przy przygotowaniach jest zupełnie niepotrzebny. Osobiście nie wspominam mojej studniówki zbyt dobrze i uważam, że byłam już na niejednej imprezie, na której lepiej się bawiłam. Wydaje mi się, że to kwestia organizacji i muzyki, ale tych powodów na pewno znalazło by się więcej. Nie mam za dużo zdjęć z tego dnia. To co udało mi się zachować, nie nadaje się do pokazania publicznie, ponieważ na większości zdjęć są moi znajomi i nie chciałabym udostępniać nic bez ich zgody. Dlatego w tym poście pokażę wam moją obecną propozycję a opisy tyczą się mojej studniówki sprzed dwóch lat.
1) KREACJA- Moim ideałem była czerwona, rozkloszowana sukienka. Nie byłam pewna co do długości, a niestety wszystkie sukienki, które wpadły mi w oko, zdecydowanie przekraczały mój budżet. Ostatecznie postawiłam na krótką, czerwoną sukienkę. Dół został wykonany z tiulu, a gorset był wyszyty drobnymi kryształkami. To było jak spełnienie marzeń z dzieciństwa o byciu księżniczką. Czułam się naprawdę świetnie!
2) FRYZURA- Moje włosy były dość krótkie, wiec rozpuszczenie ich nie wchodziło w grę. Wymyśliłam zatem dość wymyślne upięcie, które okazało się strzałem w dziesiątkę. Wygoda i dobre samopoczucie to podstawa, pamiętajcie o tym.
3) BUTY- Wymarzyłam sobie czarne, zamszowe szpilki w szpic z zapięciem na kostce. Z pomocą przyszedł mi sklep Zara i do tej pory są w moimi najwygodniejszymi szpilkami. Często je zakładam, ponieważ pasują mi do wielu rzeczy, więc zakup nie okazał się jednorazowym, co cieszy zarówno mnie jak i mój portfel.
buty kupicie tutaj - KLIK
4) MAKIJAŻ- Musiałam umalować się sama, co nie było łatwym zadaniem, ponieważ nie jestem mistrzem w robieniu makijażu. Ostatecznie byłam zadowolona z efektu. Mocno podkreślone oczy i czerwone usta w połączeniu z porcelanową cerą, świetnie się prezentowały. Przed zrobieniem makijażu, warto sprawdzić, które kolory będą dobrze współgrały z naszą cerą. Pamiętajcie, czerwone usta nie pasują każdej dziewczynie.
5) DODATKI- Kilka lat temu miałam krótkie paznokcie, więc za bardzo poszaleć nie mogłam. W tym celu udałam się do kosmetyczki, aby moje paznokcie przeszły metamorfozę. Każdy paznokieć był cały w kryształkach Swarovskiego. Cały proces nakładania trwał kilka godzin, a kosmetyczka zużyła około 700 kryształków. Efekt był cudowny, choć teraz wiem, że nigdy nie zdecyduję się już na takie połączenie. Do tego pożyczyłam małą, czarną, klasyczną kopertówkę od mamy i byłam gotowa na bal.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










