Moja nagroda, czyli cuda z Fabryki Świec Light
Zobacz oryginał wt., 14/10/2014 - 18:30Witajcie :*
Dawno mnie nie było, ale na to co się teraz dzieję chcę poświęcić osobny post.
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać co wygrałam u Zakręconej Marty w rozdaniu z Fabryką Świec Light :) I w kilku słowach opisać jak to w jakimś stopniu odmieniło moje dni. Jesień wpadła na dobre i dni są szare, bure, ponure, deszczowe i przygnębiające. Kiedyś nie przywiązywałam większej wagi do świeczek, olejków itp. Ale od pewnego czasu coraz częściej zapalałam świeczniki, świeczki zapachowe, choć w manię wpadłam dopiero jak dostałam swoją nagrodę :)
A co to za nagroda? Zobaczcie sami
W rozdaniu wygrałam świecznik z różą oraz trzy woski.
Przesyłka dotarła z małym opóźnieniem, lecz jak tylko już ją miałam w rękach od razu poczułam ten wspaniały zapach. Paczuszka dotarła do mnie późnym wieczorem, otworzyłam ją i zostawiłam tak, byłam w szoku jak rano się obudziłam, a cały pokój wypełniała cudowna woń. Pomyślałam -co będzie jak użyję wosków ;)
Mam świecznik z kominem w którym zawsze używałam olejków, jak widać na zdjęciach jest on nadszarpnięty znakiem czasu i użytkowania
Woski są o zapachu: tulipanów, morski zapach oraz pomarańcza&imbir. Jak na razie używałam tulipanów..
Tulipanki same w sobie bardzo lubię, zapach też, choć na dłuższą metę jest on dosyć dla mnie nużący. A jak było z woskiem? Zapach jest średnio intensywny. Długo go nie paliłam ponieważ czułam się troszkę jak w kwiaciarni przy cmentarzu.. wiem to dziwne skojarzenie.
Na drugi ogień poszedł wosk o zapachu morskim
Na początku bałam się zapachu niczym z toalety. Ale po włożeniu połamanego(mam za mały kominek by włożyć cały wosk) wosku, odpaleniu świeczki, nie musiałam długo czekać na ... cudowny morski zapach, który kojarzy mi się z męskimi perfumami. A muszę Wam zdradzić, że kocham męskie perfumy, czuję się jakoś bezpieczniej otulona takimi zapachami. Niektóry perfumy działają na mnie tak, że mam gęsią skórkę ;) Tak, tak.. Taka już jestem. A więc wróćmy do zapachu wosku.. Zapach jest intensywny, ale nie duszący. Utrzymuje się długo jeszcze po zgaśnięciu świeczki.
Ostatnim zapachem jest wosk pomarańcza&imbir .. nie mogę chyba nic napisać na ten temat, ponieważ jeszcze go nie używałam. Ale przez opakowanie wyczuwalna jest woń w pierwszej kolejności pomarańczy.
Co mogę napisać ogólnie o tych woskach? Że są na pewno wydajne, w miarę rozgrzania nie pryskają jak to np. zdarzało mi się podczas używania olejków zapachowych :/
Zapachy unoszą się w powietrzu długo , znikają powolutku więc bardzo mi to odpowiada. Polecam Wam gorrrąco :) To wspaniałe urozmaicenie zimnych jesiennych wieczorków.
Jeszcze chcę Wam pokazać świecznik, którego jeszcze nie odpakowałam, bo jest tak ślicznie zapakowany, że aż mi szkoda ;) Jest on wykonany również z wosku a w środku znajduje się mały "podeścik" na świeczkę. Gdy go "użyję" na pewno pokażę efekty na fanpage'u.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

















