Miała być spódnica...
Zobacz oryginał sob., 19/09/2015 - 22:19Starałam się, na prawdę się starałam by z pewnego małego kawałka żorżety uszyć spódnicę... ale znowu wyszła mi sukienka :) Z 80 cm tkaniny to i owszem ołówkową spódnicę się zrobi ale do takich frędzli pasuje jakaś bujna forma. Marszczona mini na grubej gumie też może by wyszła ale nie tego chciałam od spódnicy. W końcu sięgnęłam po sprawdzony już pomysł, połączyłam żorżetę z dzianiną tworząc sukienkę symulującą bluzę ze spódnicą. Tym razem jako górę wykorzystałam bardzo popularny wykrój 115A z Burdy nr 8/2015. Zwęziłam jedynie rękawy bo do tego projektu wydały mi się zbyt bufiaste. Pliskę dekoltu wykroiłam zgodnie z opisem, początkowo nie podobał mi się tak luźny dekolt ale teraz mi się podoba.
Tak już ze mną jest, że częściej myślę o sukienkach i raczej mi to nie przejdzie. Jednak, jak już wcześniej zapowiedziałam, chcę ograniczyć choć trochę moją sukienkową obsesję i szyć też bluzki, spódnice, a nawet płaszcze. Na dowód że to nie jest tylko czcze gadanie przedstawiam świeżo uszytą (jeszcze ze śladami pisaków) bluzkę :)
Wracając do sukienki, która miała być spódnicą, przedstawiam ją w dwóch zestawach, jakoś nie mogłam się zdecydować na jeden ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












