Miłość trwa cały rok
Zobacz oryginał śr., 17/02/2016 - 22:43Mam nieustające wrażenie, że fenomen walentynek, jeszcze parę lat temu był dla mnie znacznie większy, niż jest obecnie. Może to fakt, że oczekiwałam, nie wiedziałam czego się spodziewać, czy ujawni się tajemniczy nieznajomy, czy przyjdą kartki z sercami, czy może pod moim domem ktoś zagra serenadę, albo nareszcie się oświadczy. Czekałam, to pewne, na „coś”. Teraz już nie czekam.
I to nie dlatego, że moje życie to nudą wieje, nic się nie dzieje, na szczyptę romantyzmu nie mam co liczyć, a o złamanym kwiatku mogę zapomnieć. Nie. To wszystko dlatego, że miłość mam cały rok. Ze wzlotami, upadkami, raz pod górkę, a raz z górki, ale przeżywam ją nieustająco. Mój mąż to moja największa miłość. I choć czasem o niej zapominam, warczę, krzyczę i walę focha na długie godziny, to wiem, że jest. To jest niesamowite uczucie, którego nigdy wcześniej nie czułam. Miłość.
I piękny jest ten dzień, jeden jedyny w roku, kiedy na ulicach pełno kwiatów, a wystawy uginają się od czerwonych balonów. Cudowny, bo i miłość musi mieć swoje święto w roku, ale tak samo ważne są wszystkie pozostałe dni, tygodnie i miesiące.
W tym roku mój mąż dostał wyjątkowy prezent. Słoik. Naczynie pełne małych, zawiniętych karteczek, które wraz z Lwią przygotowałyśmy. Jedna kartka na jeden tydzień roku. 52 sztuki pełne ciepłych słów, miłości, nadziei i naszych wspólnych przeżyć. Mała przypominajka, gdyby mi się znów zdarzyło być zołzą, że jesteśmy, a to co mamy, to coś wyjątkowego.
Takie to było święto miłości – wspólne i wesołe.
Sukienka, czapula – Buba | Płaszczyk- Mamunio
Artykuł Miłość trwa cały rok pochodzi z serwisu Kamperki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









