Lista blogów » Różnotematycznie.

MERZ SPEZIAL - EFEKTY TRZYMIESIECZNEJ KURACJI

Zobacz oryginał
Hej!

    No i mamy jednak trochę lata w połowie września - cieszę się bardzo, bo jestem osobą zdecydowanie ciepło(i słońco)lubną. Na szczęście z roku na rok coraz lepiej radzę sobie z jesienną "chandrą". Jak? Nie dając się jej "dopaść", co dla wielu może stanowić problem. Zaczyna się od narzekania - na to, na tamto, na pogodę, a później już wszystko zaczyna przeszkadzać - nawet najmniejsze drobiazgi. Na koniec człowiek przestaje doceniać to, co ma. Tymczasem wystarczy skupić się na swoich celach i nie patrzeć na mniej ważne detale, które mogą nam przeszkadzać w osiąganiu ich. To nie takie trudne, chociaż narzekać zawsze jest łatwiej... Dobra, koniec tematów egzystencjalnych! Niedawno wróciłam z egzaminu z praktyk, popołudnie zamierzam spędzić jak najlepiej. Dzisiejszy wpis będzie o kapsułkach Merz Spezial i o efektach stosowania. Używałam ich już kiedyś i postanowiłam do nich wrócić, ponieważ zauważyłam, że paznokcie się osłabiły, a i włosy nieźle zniszczyłam prostownicą...

IMG_0946.JPG

    Nie jest tajemnicą, że prawidłowa pielęgnacja powinna zaczynać się od środka. Niestety nawet najzdrowsze odżywianie nie zawsze pokrywa zapotrzebowanie na wszystkie składniki odżywcze, które są potrzebne do tego, aby włosy, skórę i paznokcie utrzymać w dobrym stanie... Mamy więc na rynku suplementy, które uzupełniają niedobory witamin i minerałów - i takim właśnie są drażetki Merz Spezial. Naukowcy opracowali odpowiednie proporcje witamin, pierwiastków (cynk, żelazo) oraz aminokwasów, dzięki którym nasze włosy, paznokcie i skóra dostają to, czego potrzebują, w odpowiednich ilościach. Moja kuracja odbudowująca trwała 3 miesiące. Jedno opakowanie zawiera 60 drażetek, wystarcza na miesiąc (dzienne należy przyjmować 2 drażetki).

WPŁYW NA WŁOSY

      Nigdy nie jest tak, że w 100% akceptujemy to, co dała nam natura. Pewne rzeczy można zmienić, jeśli tylko się chce, ale akurat z włosami (których u siebie nie lubię!) jest trudno. Nie zmienię genów i nie sprawię, że nagle, bez użycia prostownicy będą proste. Mimo tego, że staram się odżywiać zdrowo, używam kosmetyków - to nie wystarczy, jeśli nadużywamy wysokiej temperatury (prostowniiiiica czy suszarka). Chyba więc zniszczyłam je na własne życzenie. Dobrze, że nie farbuję, bo dopiero byłby horror. W połowie maja zaczęłam trzymiesięczną kurację suplementem diety Merz Spezial. Ciężko jest oczekiwać, że rozdwojone, przypalone końcówki w cudowny sposób się "połączą", bo to chyba niewykonalne... Zanotowałam jednak kilka bardzo istotnych zmian.

- zauważyłam, że włosy praktycznie wcale nie wypadają - w przeciwieństwie do tego, co było wcześniej. Są mocniejsze!
- mimo narażenia na słońce nie wypłowiały, z czym latem miałam zawsze problem. Nie są też takie matowe, jak były
- włosy nieco szybciej rosną - na początku czerwca trochę je podcięłam, a obecnie są takie, jakie (bez suplementu) byłyby może za 2-3 miesiące. Chyba nawet za szybko urosły, wolę siebie w nieco krótszych...
- mam też trochę tzw. "baby hair" - to zasługa czynników anagenowych, odpowiedzialnych za fazę aktywnego wzrostu włosów

IMG_0940.JPG
IMG_0941.JPG
IMG_0942.JPG

WPŁYW NA SKÓRĘ I PAZNOKCIE

  Odkąd pamiętam, mam problem z przesuszoną skórą dłoni. Jest to spowodowane miedzy innymi tym, że na uczelni czy praktykach w laboratorium muszę używać antybakteryjnego mydła które jak wiadomo, baaaardzo je wysusza. No i bardzo częste mycie takim mydłem to dla dłoni niezbyt dobra opcja... Kremy działają tylko chwilowo, ale odkąd zażywam drażetki Merz Spezial, to skóra dłoni jest znacznie bardziej nawilżona. Według producenta wzrost nawilżenia może sięgać nawet 78%! Widzę też różnicę w skórze twarzy. Jest mniej szorstka, bardziej wygładzona i promienna. Co do paznokci - rozdwajają się dużo mniej. Z tym miałam problem po każdym obcięciu. Poza tym teraz rosną jak szalone i trochę nawet nie nadążałam z ich obcinaniem. Na praktykach musiałam mieć paznokcie krótkie, niepomalowane (nawet odżywką ani bezbarwnym lakierem). Trochę się tego bałam, bo odżywka zawsze trochę wzmacnia płytkę, a niepomalowanych nie nosiłam prawie wcale... Dlatego byłam w szoku, gdy przy "grzebaniu", rozłupywaniu, rozgniataniu ziarna pazurki zostawały w stanie nienaruszonym. Tu chyba zauważyłam największą różnicę - właśnie w paznokciach.

Używaliście Merz Spezial? Sprawdził się?
Ja mogę bardzo serdecznie polecić każdemu, kto ma problem ze słabymi włosami, paznokciami i suchą skórą. Dostaniecie je w aptekach i sieci SuperPharm, ale także w internecie. Więcej poczytacie tutaj:
www.merzspezial.pl
Buziaki,
Kats. 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.