Lista blogów » Anrika i szafa gra

Mercedes-Benz Fashion Week Madrid:Madryt, który mnie wybrał – pierwszy zagraniczny Fashion Week i historia, która zaczęła się w dniu urodzin

Zobacz oryginał

 

Są podróże, które planujemy miesiącami – i są takie, które znajdują nas same. Mój wyjazd na Madrid Fashion Week był właśnie jedną z tych historii.  Niespodziewany prezent urodzinowy, pierwszy lot solo, pierwszy zagraniczny tydzień mody… i pierwszy raz, kiedy życie powiedziało mi: “jutro lecisz do Madrytu – pakuj się”.  – na Madryt Fashion Week wysłał mnie Warsaw Fashion Week…

I właśnie wtedy zrozumiałam coś bardzo ważnego – żadna, nawet najpiękniej zaplanowana podróż, nie daje tylu emocji, co ta niespodziewana. Te wyczekane miesiącami wyjazdy są wyjątkowe… ale to te spontaniczne historie zostają w sercu najgłębiej.

Madryt przywitał mnie słońcem i spokojem pierwszego dnia – między rozpakowywaniem stylizacji, spacerem po okolicy i małym rytuałem przyjemności w postaci hiszpańskich chipsów, które smakują najlepiej właśnie tam, gdzie wszystko jest nowe.

Potem było już tylko intensywniej. 19 marca znalazłam się w magicznym Palacio de Fernán Núñez, gdzie obejrzałam trzy pokazy: ManéMané, Ernesto Naranjo (Jueves) oraz The Label Edition (Jueves). W przerwach między nimi – drinki w ogrodzie, słońce, rozmowy i spacery po Madrycie, który w tamtych chwilach wydawał się absolutnie perfekcyjny.

Wieczór zakończyłam nocnym spacerem i zakupem pamiątek dla bliskich, a powrót do hotelu… był jednym z tych momentów, których się nie zapomina – taksówkarz śpiewał i rapował przez całą drogę, jakby chciał domknąć ten dzień w najpiękniejszy możliwy sposób.

20 marca przeniosłam się do Pabellón 14.1, gdzie czekały na mnie kolejne pokazy: Simorra (Viernes 20) oraz Coosy x Miquel Palacio (Viernes 20). Ta przestrzeń była pełna życia – wystawcy, atrakcje, panele o modzie… czuć było energię całego tygodnia mody. Po pokazach planowałam spacer, ale deszcz zmienił moje plany – i może właśnie dzięki temu ten dzień miał w sobie więcej refleksji.

21 marca przyszedł czas na chwilę oddechu – spacer po Parque Juan Carlos I, który okazał się dokładnie tym, czego potrzebowałam przed powrotem. Tego dnia wróciłam też do Pabellón 14.1, by zobaczyć pokaz, który był – moim zdaniem – najpiękniejszy podczas całego tygodnia mody: Fely Campo (Sábado 21).

To była opowieść o pierwszych razach – nie zawsze łatwych, czasem samotnych, ale niezwykle ważnych. A jednocześnie niezwykle wzmacniających. Wróciłam z Madrytu nie tylko z walizką pełną wspomnień, ale przede wszystkim z głową pełną inspiracji i sercem gotowym na nowe projekty oraz sesje modowe. Moje stylizacje przyciągały uwagę – fotografowie chętnie zatrzymywali mnie na zdjęcia, a ja po raz pierwszy miałam okazję udzielić wywiadu po angielsku dla hiszpańskiej telewizji, opowiadając o swoim stylu. To doświadczenie tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że moda naprawdę nie zna granic.

A jednak język… stał się tutaj osobną historią. W Hiszpanii, mimo jej otwartości, stosunkowo niewiele osób mówi po angielsku – to kraj silnie zakorzeniony w swojej kulturze, z dubbingowanymi filmami i bajkami. Zupełnie inaczej niż w Portugalii, gdzie niemal każdy komunikuje się po angielsku. Ta różnica dała mi do myślenia – i zainspirowała do podjęcia nowego wyzwania. Bo skoro coś mnie tak bardzo przyciąga, chcę zrozumieć to jeszcze głębiej. Dlatego właśnie język hiszpański – jeden z najłatwiejszych w nauce dla nas, Polaków – stał się moim kolejnym wyzwaniem.

Hiszpania rozkochała mnie w sobie na nowo, po raz kolejny – oraz ich moda, którą w sumie kochałam od zawsze. Przecież tak dobrze znane nam sieciówki jak Zara, Mango czy Bershka to hiszpańskie brandy. Może właśnie dlatego czuję z tym stylem aż tak silną więź. Wiem jedno – będę wracać na hiszpańskie tygodnie mody… a już za chwilę wracam tu ponownie, tym razem na wakacje.

Hiszpania znów mnie w sobie rozkochała. To tutaj powstała nasza pierwsza zagraniczna profesjonalna sesja na bloga i to tutaj przeżyłam pierwszy zagraniczny tydzień mody. Przypadków nie ma… coś mnie tu przyciąga.

Ten wyjazd był też modową opowieścią zapisaną w stylizacjach. Trzy kreacje, które zabrałam ze sobą, były moją osobistą interpretacją hiszpańskiej estetyki – zmysłowej, odważnej, ale też pełnej kontrastów: od eleganckiej czerni z nutą dramatyzmu, przez warstwowe, nieoczywiste połączenia faktur, aż po minimalistyczną formę z charakterem.

Każda z nich opowiadała inną historię…
A ja jestem bardzo ciekawa – która z nich jest Waszym faworytem?

Ten wyjazd nie wydarzyłby się jednak, gdyby nie zaufanie, którym obdarzył mnie Warsaw Fashion Week. To właśnie oni wysłali mnie na Madrid Fashion Week, otwierając przede mną drzwi do tej niezwykłej, międzynarodowej przygody. Za co bardzo dziękuje i jestem przeogromnie wdzięczna.

Madryt mnie nie zatrzymał – on mnie zaprosił do powrotu. I wiem, że to dopiero początek naszej wspólnej historii. Wrócę tu we wrześniu – tym razem już z Antonim – na kolejny tydzień mody… i wtedy pozwolę sobie naprawdę odkryć to miasto.

 

IMG_8917-900x1200.jpegIMG_8951-900x1200.jpegIMG_8952-900x1200.jpegIMG_8953-900x1200.jpegIMG_8956-900x1200.jpegIMG_8960-900x1200.jpegIMG_8989-1-900x1200.jpegIMG_9043-900x1200.jpegIMG_9040-1200x900.jpegIMG_9029-675x1200.jpegIMG_9014-900x1200.jpegIMG_9034-1200x675.jpegIMG_9094-900x1200.jpegIMG_9049-900x1200.jpegIMG_9065-900x1200.jpegIMG_9081-900x1200.jpegIMG_9067-900x1200.jpegIMG_9075-900x1200.jpegIMG_9076-900x1200.jpegIMG_9085-900x1200.jpegIMG_9093-900x1200.jpegIMG_9094-900x1200.jpegIMG_9122-900x1200.jpegIMG_9124-900x1200.jpegIMG_9128-1-900x1200.jpegIMG_9133-900x1200.jpegIMG_9150-900x1200.jpegIMG_9114-1200x675.jpegIMG_9153-900x1200.jpegIMG_9158-900x1200.jpegIMG_9156-900x1200.jpegIMG_9177-900x1200.jpegIMG_9182-900x1200.jpegIMG_9183-1200x900.jpeg038C7540-666F-4339-970A-3BEF76E7F33E-675IMG_9214-900x1200.jpeg9443D5C9-EC14-44D4-9637-32ADC15425FE-675AF1CABB7-A5DB-4004-86D7-DDE0E57FE730-675IMG_9290-900x1200.jpegIMG_9316-900x1200.jpegIMG_9319-675x1200.jpegIMG_9328-900x1200.jpegIMG_9345-900x1200.jpegIMG_9357-900x1200.jpegIMG_9364-900x1200.jpegIMG_9401-900x1200.jpegIMG_9408-900x1200.jpegIMG_9402-900x1200.jpeg6F765382-FABE-4023-BBA9-6A16F69E17A9-675FB705C86-91C9-427D-B86D-E5624D5029BF-675IMG_9450-900x1200.jpegIMG_9479-900x1200.jpegIMG_9494-900x1200.jpegIMG_9488-900x1200.jpegIMG_9495-900x1200.jpegIMG_9501-1200x900.jpegIMG_9510-900x1200.jpegIMG_9519-900x1200.jpegIMG_9524-1200x900.jpegIMG_9527-1200x900.jpegIMG_9535-900x1200.jpegIMG_9540-900x1200.jpegIMG_9543-1200x900.jpegIMG_9549-1200x900.jpegIMG_9569-1200x900.jpegIMG_9562-900x1200.jpegIMG_9582-900x1200.jpegIMG_9576-900x1200.jpegIMG_9581-900x1200.jpegIMG_9586-900x1200.jpegIMG_9588-900x1200.jpegIMG_9605-900x1200.jpegIMG_9589-900x1200.jpegIMG_9611-1-e1775629579992-967x1200.pngIMG_9613-900x1200.jpegIMG_9618-900x1200.jpegIMG_9624-900x1200.jpegIMG_9647-900x1200.jpegIMG_9634-900x1200.jpeg66824FFC-E8A6-47C4-AF37-DEC3AEDBDE08-675IMG_9668-1200x900.jpegIMG_9690-900x1200.jpegIMG_9699-900x1200.jpegIMG_9717-900x1200.jpeg

Anrika i szafa gra

Artykuł Mercedes-Benz Fashion Week Madrid:Madryt, który mnie wybrał – pierwszy zagraniczny Fashion Week i historia, która zaczęła się w dniu urodzin pochodzi z serwisu Anrikaiszafagra.pl.

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.