Dzisiaj chcę pokazać wam kawałek mojego małego, ciuchowego królestwa. Do podjęcia inicjatywy zaprosił mnie portal
Vinted.pl (cała akcja oznaczona jest hashtagiem #vintedowagarderoba), gdzie już od dawna pozbywam się niepotrzebnych ubrań, zupełnie za darmo! Mam nieduży pokój i mnóstwo rzeczy, a co gorsza, wielu z nich wcale nie używam. Jak dobrze wiecie, utrzymanie porządku w szafie jest w takim wypadku sprawą zgoła niełatwą, dlatego kilka miesięcy temu postanowiłam wziąć byka za rogi i opracować jakiś system. Skłamałabym mówiąc, że widoczny na zdjęciach stan garderoby udaje mi się utrzymywać dłużej, niż kilka dni, ale naprawdę się staram.


Po pierwsze, zrobiłam porządek ze wszystkimi nienoszonymi ubraniami - przeznaczonymi na sprzedaż, lub czekającymi na wyjątkowe okazje, które pewnie nigdy nie nadejdą, ale których mimo wszystko nie chcę się pozbyć. Wcześniej plątały mi się między ubraniami noszonymi na co dzień i tylko sprawiały kłopot, spakowałam więc wszystko do walizek schowanych z dala od szafy. Lubię porządkować ubrania według kolorów, co nie należy do trudnych, kiedy używa się ich aż trzech ;)
Największy problem miałam z umiejscowieniem butów, które są moją największą słabością, i których wciąż przybywa, w przeciwieństwie do miejsca w pokoju. W tej chwili część z nich znajduje się w szafie, co mi się podoba, bo łatwo mi znaleźć poszukiwaną w danej chwili parę, a rzadziej eksploatowana część wylądowała w kartonach (po butach).
Do przechowywania biżuterii i kosmetyków używam natomiast zabytkowych puszek będących pamiątkami po Babci.
...a aby w pełni wykorzystać każdy metr, wieszam kapelusze lub torebki nawet na lustrze, co przy okazji odpowiada mi wizualnie.
ph. by me
A jakie są wasze sposoby na przechowywanie ubrań i butów, jak wyglądają wasze garderoby? Podzielcie się nimi w komentarzach!