Lista blogów » Suzospiracje
Marynarka w zebrę
Zobacz oryginał wt., 30/06/2015 - 18:56 Ostatni raz żakiet szyłam 1,5 roku temu. Było to moje pierwsze podejście do tej części garderoby. Teraz podjęłam drugą próbę. Szyło się dużo łatwiej i przyjemniej. Wykrój marynarki na własne wymiary przygotowałam na kursie, więc nie musiałam się martwić, że czeka mnie jakieś zwężanie, czy inne poprawki. Jeden wieczór na krojenie, szycie na zajęciach. Rach-ciach i żakiet gotowy.
Nie chciałam kolejnego nudnego żakietu w szafie, który kojarzy mi się tylko z egzaminami. Materiał bawełniany w biało-granatową zebrę kosztował mnie 15 zł za półtora metra. Już w sklepie wiedziałam co z niego powstanie.
Marynarka to podstawowy model jakiego uczą na kursach: pionowe cięcia z przodu i z tyłu, dwuczęściowy rękaw, kołnierz bez stójki. Taki wzór nie potrzebuje skomplikowanego kroju. Zrezygnowałam z podszewki, bo chciałam aby nadawał się na lato. Szyłam na stębnówce i overlocku. Przody żakietu podkleiłam flizeliną.
Na zdjęciach jeszcze bez guzika. Nie wiedziałam, że może to być tak trudna decyzja. W pasmanterii mieli zdecydowanie zbyt duży wybór ;).
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.














