Magiczne momenty
Zobacz oryginał śr., 30/04/2014 - 23:34Są takie dni, gdy moje zmęczenie przechodzi wszelkie granice możliwości . Gdy moja doba jest o jakieś 24 godziny za krótka i daje mi okazję podziwiać wschody słońca. To nic, że z musu. Wschody słońca są piękne. :)
Minionej nocy po raz kolejny nie położyłam się spać, ślepiąc się przed komputerem podczas robienia projektu. Nawet nie zdajecie sobie z tego sprawy jaka to ulga oddać w końcu ten projekt szkoły czy domu, chociaż niejednokrotnie temu uczuciu ulgi towarzyszy też niesmak i przykra świadomość, że nie wszystko wyszło tak, jak należy, że miało być lepiej. Takie dni (a raczej noce) to jedne z tych momentów, po których zaczynam bardziej doceniać drobne a szczęśliwe chwile mojego życia. Marzę wtedy o wskoczeniu w mój ulubiony dres oraz o spokojnym delektowaniu się herbatą lub gorącą czekoladą (wtedy smakują najlepiej!). Nareszcie mogę poświęcić czas na wybranie się z psami na spacer, by popluchały wesoło w strumyku, no i w końcu mogę porzucać Sofi piłką - serce mi się kraja, gdy przychodzi do mnie z pluszakiem w zębach, a ja nie mam kompletnie czasu na zabawę. :( Cudowne drobiazgi, które umykają gdzieś podczas codziennego zabiegania, a szkoda!
Dzisiejszy post jest taki... bezpłciowy. Ot wzięło mnie na refleksje. :) Zobaczcie tylko jaką filiżankę dostałam wiele lat temu od koleżanki!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.









