Lista blogów » Neonowa Strzała

lunch ze znajomymi

Zobacz oryginał
POST1.JPG
POST2.JPG
POS3.JPG
POST4.JPG
koszula no name | spódnica Monashe | torebka Paulina Schaedel | buty Adidas | zegarek Cluse (Time&More) | bransoletki Pandora 

W zeszłym tygodniu Jessica ogłosiła konkurs, w którym należało stworzyć i opublikować na swoim koncie na Instagramie stylizację idealnie nadającą się na lunch ze znajomymi. W głowie miałam dwa warianty, jeden w przyszłości Wam pewnie pokażę, jest zdecydowanie bardziej taki piknikowy, drugi widzicie na zdjęciach powyżej. Oczywiście, pomysłów na takie wyjścia znalazłoby się wiele, ale wspominam aktualnie o pierwszych dwóch, które szczególnie zagnieździły się w mojej głowie. 
Jednakże, cofnijmy się na chwilę do poprzedniego lata. Rok temu opublikowałam TE stylizację, tytułując dodatkowo wpis w cekinach na tosty do miasta. Jak widzicie, schemat obu tych stylizacji jest mniej więcej ten sam, tyle że w powyżej stylizacji na tych tostach nie byłam, a w stylizacji z sierpnia byłam nawet nie tylko na tostach, ale i frytkach, i to właśnie w porze lunchu. Co łączy te stylizacje i definiuje mój styl? To, że nawet gdy w moich zestawach pojawia się bardzo kobiecy element (w obu przypadkach są to obcisłe spódnice) musi być on zestawiony z czymś o luźnym/sportowym charakterze. Uwielbiam takie połączenia i czuję się w nich naprawdę doskonale. Nie odbierają mi zarówno kobiecości (ciężko nie czuć się kobieco w obcisłej spódnicy z rozcięciem, a także w takiej luźnej niedopiętej koszuli), jak i swobody (wygodne buty pozwalają mi na wyjście nie tylko na lunch do miasta i powrót do domu taksówką ze względu na obolałe stopy, ale także na załatwienie później lub przed spotkaniem kilku innych spraw + znów ta koszula - luźna, dająca swobodę ruchu, ale wciąż kobieca). Całość uwielbiam uzupełnić sporą ilością biżuterii i odrobiną koloru (jeśli już nie jest on dominujący  w mojej stylizacji, to musi pojawić się choć jego namiastka). I tak ubrana z pewnością poszłabym na lunch ze znajomymi. Zatem, ktoś ma ochotę na sałatkę w mieście i mojito? :D

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.