Lubię swoją dupę
Zobacz oryginał pt., 27/02/2015 - 17:35W liceum miałam taki przedmiot, który nazywał się wiedzą o kulturze. Właściwie to nic z niego nie pamiętam, co świadczy najlepiej o naszym systemie edukacyjnym, ale jedno zapamiętam do końca życia: słowa mojej nauczycielki, które mimo moich najszczerszych chęci poświęcenia maksimum uwagi rachunkowi prawdopodobieństwa, dotarły do moich uszu. Usłyszałam wówczas, że kompleksy są czymś normalnym i nierozerwalnie związanym z okresem dojrzewania, a wszystkie znikają w wieku 21 lat.
Nie dowiem się od innych, czy to stwierdzenie jest prawdą, bo mężczyźni z zasady twierdzą, że są zajebiści (nawet, jeśli nie są), a u kobiet… Cóż, przyjęło się w naszej dziwnej kulturze, że dziewczyną nie może lubić siebie. Na każdym babskim spotkaniu przychodzi taki moment, gdy wszystkie niemalże chórem zaczynają serenady na cześć swojego (rzekomo) grubego tyłka i za małych piersi. Znacie choć jedną dziewczynę, która na pytanie "co sądzisz o sobie?", odpowie: "jestem idealna"?
Ja znałam jedną. Idealna nie była, ale bez wątpienia szczęśliwa, i wiecie, co? Przyciągała facetów jak magnes, bo pomimo trochę krzywego zgryzu i mysiego koloru włosówu, była tak urocza i pewna siebie, że gdziekolwiek by się nie pojawiła – od razu stawała się gwiazdą.
I rzeczywiście, przyszedł tn magiczny wiek, gdy skończyłam 21 lat i, jak za dotknięciem zaczarowanej różdżki, kompleksy zniknęły. No, może nie wszystkie: zawsze jest coś, co chcesz i możesz w sobie zmienić, ale to powód do pracy nad sobą, żmudnej ale dającej frajdę z efektów. Nauczyłam się makijażu, który koryguje to, co nieidealne i podkreśla to, co trzeba; znalazłam swój styl, wiem, w czym mi dobrze a w czym nie, zmieniłam styl życia na zdrowszy i go polubiłam.
Post Lubię swoją dupę pojawił się poraz pierwszy w Blog o modzie.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.





