Lista blogów » Neonowa Strzała
London Fashion Week SS16
Zobacz oryginał ndz., 11/10/2015 - 21:56Nie będę ukrywać - tydzień mody w Londynie nie wzbudza we mnie wielkiego entuzjazmu. Nigdy nie siedzę jakoś specjalnie rozemocjonowana czekając na pierwsze wybiegi, ale też nie będę wykręcać się tutaj przed tym, że nie czekam na żaden pokaz transmitowany z wysp. Jednak nim dojdę do tych moich ulubionych, a są takowe trzy, pisnę słówko o moich ulubionych pojedynczych propozycjach pozostałych projektantów.
I pierwszy ukłon należy się w stronę Anny Hindmarch. Z pewnością uznacie powyższą propozycję za totalny kicz, jednak ja ten kicz kupuję. Delikatniejszy w odbiorze od tego, który prezentuje nam Jeremy. Anne z pewnością kojarzycie z torebek, które projektuje i o których ostatnio wspominałam. Pod lupę trafiły już znaki drogowe, zabawne naszywki, a widać tym razem padło na loga. O kuferek Pani po Lewej (patrząc na zdjęcie) bym się pokusiła ;)
Obok Anny figuruje Ashish, który również wplótł sporo luzu i humoru w zaprezentowanej kolekcji. Czuję, że naszywki w najbliższym sezonie będą bardzo modne, dlatego z jeśli podoba Wam się ten trend, śmiało możecie zaopatrzyć się w jakieś ubrania w tym motywie.
Jeśli chodzi o MM6 Maison Margiela uwiodło mnie połączenie jeansowej kamizelki z luźną satynową sukienką wiązaną u góry na kokardę, tzw. fontazia. I właśnie gdyby nie ten fontaź, pewnie przeszłabym obok tego połączenia obojętnie. Tak widzimy połączenie nieco kontrastowe, jeśli chodzi o charakter projektów, które daje spójny efekt. Super!
Pleciona sukienka projektu Christopher'a Kane moim zdaniem jest mistrzowska i należą jej się gromkie brawa. Ogólnie polecam obejrzeć cały pokazać, a szczególnie przyjrzeć się detalom. Zabrzmię nudno, ale znów możemy podziwiać zabawę - tym razem tyczy się ona tworzywa, z którego wykonywane są projekty, czy detale.
J. W. Anderson tworzy kolekcję kobiecą, romantyczną, ale i z charakterem. Koronki połączone ze skórą - lubię to! Szczególnie, gdy w grę wchodzą jeszcze wzory.
Szczerze powiedziawszy po kolekcji Topshop Unique spodziewałam się znacznie ciekawszej kolekcji. Odnoszę wrażenie, że jest ona niezbyt spójna (choć powyższe zdjęcia mogą temu zaprzeczać). Jednak znalazły się w niej tzw. perełki, jak maksi spódnica z rozcięciem, czy koronkowe sukienki zdobione motywem kwiatowym. Bardzo romantyczne i retro.
Natomiast jeśli chodzi o kolekcję domu mody Versus jest to bardzo spójna kolekcja oraz spójna z wizją projektową Antonio Vaccarello. Niesamowicie bliska jego stylistyce, w rockowym stylu. Oszczędna w kolory. Zauważalnych jest kilka dominujących wzorów, jak motywy kwieciste, czy cętki. A jeśli chodzi o propozycje z jeansu - moim zdaniem mogą stać się ogromnym hitem. Sama z chęcią bym chciała mieć takie jeansy w szafie, nie mówią już o kurtce (!!!). I akurat jeśli chodzi o te projekty, o taki efekt można postarać się samemu w domu ;)
Propozycje domu mody Issa to zdecydowanie jedne z moich ulubionych, jeśli chodzi o kolekcje z wysp. Kolory, wzory, ażury - wręcz uwielbiam. Do tego ożywają kolekcję i nadają jej charakteru. A poza tym, jest to kolekcja niesamowicie kobieca i nowoczesna. Sylwetki, którymi warto się inspirować.
Obłędnie piękne kreacje domu mody Giles nie dają mi spać po nocach. A szczególnie zachwycają mnie w tej kolekcji dziewczęce satynowe suknie. Delikatne, eteryczne, dające wrażenie ulotności. Podoba mi się również odrobina teatralności , która towarzyszy niektórym projektom. John-Michael O'Sullivan, w swojej recenzji pisze, że następuje tu zetknięcie dwóch światów, współcześnie pożądanej odzieży damskiej z kostiumami. I ja się z tą opinią w 100% zgadzam.
Na pokaz Erdem czekam z niecierpliwością równej tej, która mi towarzyszy przy oczekiwaniach na pokaz Zimmermann w Nowym Jorku. I tak naprawdę patrząc na te propozycje, mam wrażenie jakby propozycje Zimmermann zostały przedłużone do długości maksi. Uwielbiam estetykę tych domów mody, spójną linię i to, że co sezon, choć pokazywane są świeże pomysły, dalej wpisują się one w DNA marki. A w tej kolekcji uwielbiam dziewczęcego ducha. Piękne kreacje!
Burberry bardzo zaskoczyło mnie propozycją na następny ciepły sezon. I choć lubię propozycje tego domu mody, to jeśli chodzi o kolekcję wiosna - lato 2016, mogę śmiało powiedzieć, że je uwielbiam. To zasługa wszelkich przezroczystości, kolonek oraz plecień. Kolekcja z pazurem i myślę, że nieco odstająca od typowego wizerunku, z jakim kojarzy mi się ten dom mody. Czy to źle? Myślę, że nie. Z pewnością dobry krok w pozyskiwaniu nowej klienteli.
Mary Katrantzou to dla mnie perełka londyńskich wybiegów. Stworzyć prostą minimalistyczną sukienkę jest dość łatwo. Stworzyć takie kiecki, jakie proponuje Mery, to jest już sztuka. Granica wyobraźni Mary jest nieokreślona. Co sezon zaskakuje pomysłami na kroje, użyte tkaniny, połączenia kolorów. Jedni zobaczą w tej kolekcji chaos, dla mnie jednak jest spójna od A do Z, niesamowicie barwna i gwarantowanie wyróżniająca się na tle kolekcji wielu innych projektantów.
wszystkie zdjęcia pochodzą ze strony vogue.co.uk
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.











