Lista blogów » Mademoiselle Emnilda
Listopadowe nowości
Zobacz oryginał czw., 28/11/2013 - 10:07Pierwszy raz robię posta z nowościami. Zainspirowała mnie do tego Lady Lukrecja już jakiś czas temu, ale musiałam uzbierać trochę różności, żeby mieć co pokazać :) Czy lubicie oglądać takie wpisy na blogach? Mnie zawsze wydawały się one trochę dziwne, ale pewnie dlatego, że zazwyczaj trafiałam na takie posty u osób, do których zazwyczaj nie zaglądam. Kiedy jednak Lukrecja podzieliła się kawałkiem swojego świata, czytałam z wielką ciekawością, bo bardzo lubię jej bloga :)
Wyposażyłam się w "świąteczne" lakiery do paznokci Miss Sporty w kolorze mocnej czerwieni (151) i morskiej zieleni (470), czerwoną pomadkę (59 High red), oraz błyszczyk Clinique (02 Raspberry). Bardzo lubię lakiery od Miss Sporty za stosunek ceny do jakości i szeroką gamę kolorystyczną przygaszonych barw, które uwielbiam na paznokciach.
Część moich zimowych czytadeł. "Osobliwy dom pani Peregrine" zamówiłam po Waszych sugestiach pod strasznym halloweenowym postem. Zdjęcia dzieci w książce są niesamowite! Z kolei Murakami to moje jesienne odkrycie, ponieważ w październiku przeczytałam pierwszą książkę tego pisarza - "Przygoda z owcą". Fantastyczna gawęda o wszystkim i niczym, a ponadto absurd i surrealizm to zdecydowanie moje klimaty. Już nie mogę doczekać się zatopienia w świecie kolejnych przygód autorstwa Murakamiego!
Pamper na zdjęciu nie jest może nowy, ale nie miał jeszcze okazji pokazać się na blogu, o co męczy mnie zawsze Włóczykij. Tak więc poznajcie Galinka - własnoręcznie dziergany prezent, jaki dostałam od poznanej w Izraelu Galiny. I stąd właśnie jego cudaczne imię :)
Nowe torebki z lumpeksu. Ta w kropki podbiła moje serce, bo ostatnimi czasy kropki wręcz uwielbiam (pewnie na przekór wszechobecnej kracie). Ich wesołość jest idealną odtrutką na smętne listopadowe popołudnia.
"Historię Mody" Bouchera udało mi się dorwać w internecie za 55 złotych! Jak się okazało była nietrafionym prezentem. Poniżej zdjęcie ze środka.
Lustereczko powiedz przecie, żeś jest najpiękniejsze w świecie :) To secesyjne cudo dostałam od Włóczykija. Często przy okazji wizyty w Poznaniu odwiedzamy galerię KiM na Wrocławskiej. Tym razem też weszliśmy. Pokazałam lusterko Włóczykijowi tak sobie - bo śliczne, bo secesyjne, bo zdobione. No i on nie byłby sobą, gdyby nie zrobił mi jakiejś niespodzianki, więc gdy później zostawiłam go na moment w Kupcu Poznańskim, pognał do z powrotem do galerii i kiedy wrócił, wręczył mi paczuszkę z tym cudeńkiem.
I znów kropki! Filiżanki też zdobył Włóczykij (odkupił je od znajomej). Są śliczne, prawda?
Nowości kosmetyczne, które kupiłam w pakiecie za 12 złotych. Kremu jeszcze nie testowałam, ale żel pod oczy naprawdę świetnie chłodzi. Rajstopki to kolejny prezent od Włóczykija :)
Z ostatniego podboju w ciucholandzie - dwa szaliki za dwa złote i znów kropki :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












