Lista blogów » Kasia Koniakowska Blog
Lirene Glinkowa pasta myjąca i łagodzący płyn micelarny
Zobacz oryginał pt., 19/07/2019 - 21:51Te produkty Lirene bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, więc musiałam pokazać je również tutaj. O pielęgnacji twarzy dość często wspominam. Niektórzy powiedzą, że młodo wyglądam, ale to zasługa nie tylko rysów twarzy, ale również stosowaniu odpowiednich kosmetyków. Moja cera nie jest zawsze idealna. Czasami pojawiają się na niej niedoskonałości, ale sprytnie je zamaskuję. U mnie najważniejszym kosmetykiem jest płyn micelarny używany rano i wieczorem, niezależnie od tego czy się malowałam czy nie. Gdy mam trochę więcej czasu, chętnie sięgam po produkty oczyszczające, a dopiero później po tonik i krem do twarzy. Dzisiaj mam dla Was dwa kosmetyki, które u mnie bardzo fajnie się sprawdziły, czyli glinkowa pasta myjąca i łagodzący płyn micelarny od Lirene.
Łagodzący płyn micelarny Lirene
Ten płyn micelarny od Lirene ma w składzie 100% naturalny aloes, który działa kojąco na skórę. Bardzo dobrze zmywa makijaż z oczu i twarzy, nawet gdy zastosuje wodoodporne kosmetyki. Najważniejsze, że nie szczypie i jest w bardzo dużej butelce. U mnie płyn micelarny szybko znika, bo używam go zarówno rano, jak i wieczorem. pozostawiaj skórę odświeżoną i zregenerowaną. Jest idealnie przygotowana do dalszej pielęgnacji. Polecany jest również do cery wrażliwej, ale w tym przypadku nie wiem, jak się sprawdza, bo ja mam typ mieszany. Ma fajny, świeży zapach i dobry skład, gdyż 94% składników jest pochodzenia naturalnego.
Pojemność: 400 ml
Cena: 21 zł
Glinkowa pasta myjąca Lirene
Ten kosmetyk świetnie działa po oczyszczeniu twarzy płynem micelarnym. Zainteresowało mnie już samo połączenie białej glinki z wyciągiem z bambusa, miętą i pomarańczą. Idealne połączenie na lato, dające skórze wyjątkową świeżość i orzeźwienie. Często zdarzało się, że nakładałam pastę i dodatkowo czyściłam skórę szczoteczką Foreo, otrzymując mega oczyszczenie i delikatnie złuszczał się martwy naskórek. Otrzymywałam taką idealną gładkość, że aż się sama dziwiłam, że można uzyskać taki efekt. Zdecydowanie odblokowuje i zwęża pory usuwając nadmiar sebum. Tą glinkową pastę można również zastosować jako maseczkę, trzymając ją kilka minut na twarzy. Kosmetyk nie wysusza skóry, ale warto zastosować po nim tonik i później krem nawilżający, aby w pełni wykonać całkowitą pielęgnację. Skóra będzie wtedy świetnie odżywiona i rozświetlona. Pasta jest bardzo wydajna i starcza na prawie 2 miesiące, przy częstym jego używaniu. Konsystencja dość gęsta, ale bardzo dobrze rozprowadza się go na lekko nawilżoną skórę. Dla mnie super, bo nie spływa po palcach podczas rozprowadzania.
Pojemność: 150 ml
Cena: ok. 17 zł
Kasia
www.kasiakoniakowska.blogspot.com
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










