Len & sutasz w konstrukcji inspirowanej Fendi
Zobacz oryginał wt., 24/06/2014 - 21:46
Rok temu, w lipcowej Burdzie pojawiła się genialna sukienka bardzo przypominająca mi projekt Fendi
w którym się wręcz zakochałam. W gazecie nie ma żadnej wzmianki co było inspiracją dla stworzenia takiego wykroju ale dla mnie to oczywiste :)
To trudny model, nie chciałam zbyt wcześnie się z nim zmierzyć, byłam jednak pewna że do niego kiedyś wrócę i uszyję go w kolorystyce bliższej Fendi. Mija rok, ja mam kawałek lnu w drobne paseczki (totalnie odbiegający od mojej pierwotnej wizji tego wykroju), a mój mąż namawia mnie na ten właśnie wykrój - aspekt męża tu przeważył :)
Zanim pocięłam tkaninę musiałam wszystko bardzo dobrze przemyśleć. W sukience Burdy wszelkie szwy ukryte są pod naklejonymi plisami ze skóry, musiałam solidnie ruszyć głową jak połączyć wszystkie elementy, utrzymać warstwową konstrukcję i jednocześnie schować przeszycia. Idealny do zdobienia
i jednocześnie przykrycia szwów okazał się sutasz - użyłam granatowego. Sutasz to genialny sznurek
z którego nie tylko można wykonać zjawiskową biżuterię ale i ozdobić ubrania, co ważne bez problemu naszywa się go maszynowo.
W konstrukcji zrobiłam niewielkie modyfikacje:
- zrezygnowałam z plis w talii łączących górę z dołem sukienki
- na przodzie i tyle górnej części sukienki zmniejszyłam liczbę zakładek o połowę
- z tyłu, pomiędzy zakładkami, na szwie łączącym górę z dołem przyszyłam gumkę, bo jednak tył był zbyt workowaty
- w projekcie sukienka zapinana jest na 4 zatrzaski, ja użyłam tylko 2 i to w zupełności mi wystarcza.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.












