Lista blogów » Nieperfekcyjna Kasia
Lekki tort z wiśniami.
Zobacz oryginał pon., 13/05/2013 - 09:45Nie przepadam za tortami z cukierni - nie dość, że drogie to pełne ciężkiej masy i nie mam pewności z jakich produktów zrobione. Dlatego torty na różne okazję rodzinne robię sama.
Tym razem okazją były urodziny mojej siostry, która wpadła z wizytą.
Tym razem okazją były urodziny mojej siostry, która wpadła z wizytą.
Mam jeden sprawdzony przepis, który dzisiaj przedstawię.
Pomysł na ciasto jest mojego autorstwa - połączenie MilkyWaya z wiśniami z tortu szwardzwalskiego.
Tort jest lekki, z bitą śmietaną, przełożony wiśniami i oblany polewą czekoladową.
Na początek pieczemy biszkopt kawowy:
4 jajka
3/4 szklanki cukru
4 dag mąki ziemniaczanej
4 dag mąki pszennej
2 dag kakao
płaska łyżka proszku do pieczenia
Białka ze szczyptą soli soli ubijamy na sztywną pianę, dodajemy cukier potem żółtka. Dobrze miksujemy. Dodajemy mąkę i lekko mieszamy, żeby nie było grudek. Pieczemy w tortownicy, w temperaturze 180 st ok 25 minut.
Po upieczeniu i wystudzeniu, przekrajamy biszkopta na dwie części:
Następnie przygotowujemy masę wiśniową:
150 ml kompotu z wiśni (ze słoika, z puszki)
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
700 g wiśni świeżych, zamrożonych lub z kompotu
Wszystko oprócz wiśni dobrze mieszamy, podgrzewamy i mieszkamy do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodajemy wiśnie i delikatnie mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia.
Po wystudzeniu i przekrojeniu biszkopta przekładamy go masą wiśniową:
A Wy pieczecie same czy kupujecie torty?
150 ml kompotu z wiśni (ze słoika, z puszki)
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki ziemniaczanej
700 g wiśni świeżych, zamrożonych lub z kompotu
Wszystko oprócz wiśni dobrze mieszamy, podgrzewamy i mieszkamy do zgęstnienia (jak kisiel). Na sam koniec dodajemy wiśnie i delikatnie mieszamy. Odstawiamy do wystygnięcia.
Po wystudzeniu i przekrojeniu biszkopta przekładamy go masą wiśniową:
Następnie przygotowujemy masę śmietanową i wykładamy ją na wiśnie:
600 ml śmietany kremówki (30- 36%)
3 śmietan-fix
2 łyżki cukru pudru.
Całość miksujemy do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Kolejną warstwę torta robimy tak samo, całość smarujemy masą śmietanową:
Na koniec polewa czekoladowa - dla mnie najsmaczniejsza w całym torcie :)
3/4 margaryny
1 cukier waniliowy
1 czekolada gorzka
1 czekolada deserowa lub mleczna
Całość rozpuścić i zagotować. Ostudzić.
Następnie z 3 jajek ubić białka na sztywną pianę, dodać żółtka oraz wystudzoną polewę czekoladową. Jeszcze raz ubić i wylać na torta. Polewa nie "zjedzie" z ciasta!
Tort najsmaczniejszy jest na drugi dzień, jak posiedzi trochę w lodówce.
Poniżej zdjęcia moich wcześniejszych tortów. Największy problem zawsze sprawia mi ich udekorowanie. Na szczęście są smaczne i brak perfekcji uchodzi mi płazem :)
A Wy pieczecie same czy kupujecie torty?
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






