Lista blogów » VOGUEVA
W środę miałam okazję uczestniczyć w pokazie marki La Mania wiosna/lato 2015, z czego się niezwykle cieszę. Był to mój pierwszy pokaz La Manii, który miałam okazję podziwiać na żywo i wywarł on na mnie ogromne wrażenie. Marka zawsze była dla mnie synonimem luksusu i elegancji, w którą nie można się po prostu ubrać, trzeba ją czuć i mieć w sobie. Byłam niezwykle ciekawa tej właśnie kolekcji i bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że marka i tym razem pokazała modę na najwyższym, światowym poziome.
LA MANIA SPRING/SUMMER 2015
Zobacz oryginał pt., 19/12/2014 - 12:31W środę miałam okazję uczestniczyć w pokazie marki La Mania wiosna/lato 2015, z czego się niezwykle cieszę. Był to mój pierwszy pokaz La Manii, który miałam okazję podziwiać na żywo i wywarł on na mnie ogromne wrażenie. Marka zawsze była dla mnie synonimem luksusu i elegancji, w którą nie można się po prostu ubrać, trzeba ją czuć i mieć w sobie. Byłam niezwykle ciekawa tej właśnie kolekcji i bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że marka i tym razem pokazała modę na najwyższym, światowym poziome.
Klasyka, która przemawia przez projekty La Manii jest jej nieodzownym elementem, tak jak i cudowne i ekskluzywne tkaniny, które na modelkach wyglądały jak stworzone dla nich. Nie wiem, czy to za sprawą tego, że dyrektor kreatywna marki, Joanna Przetakiewicz większość swojego czasu spędza za granicą, a największe fashion week'i to dla niej "chleb codzienny", czy może za sukcesem marki stoi jej talent i wyczucie mody, to nieważne. Ważne jest to, iż jest to jedna z niewielu polskich marek, po której pokazie pragnę mieć każdą zaprezentowaną rzecz w swojej szafie :)
Pokaz odbył się w warszawskim SOHO Factory, które na czas eventu zmienił się wręcz nie do poznania. Zachwyciła mnie wszechobecna biel, eleganckie dywany i perfekcyjnie dobrana muzyka. Myślę, że każdy, kto uczestniczył w pokazie lub oglądał go online (tak!), mógł w pełni poczuć się jak w atelier La Manii i jeszcze mocniej poczuć zamysł kolekcji. Jeśli zaś chodzi o kreacje, to pojawiły się zarówno charakterystyczne dla marki rozkloszowane i sztywne spódnice i suknie 7/8, jak i przepiękne, półprzezroczyste kreacje wyszyte cekinami, sukienka mini, pióra oraz (mój typ) nieziemskie kombinezony.
Kolory? Oprócz klasycznej czerni i bieli, które są typowe dla marki, zachwyciły również pastele: róż, limonka oraz oliwka, jak i złoto. Moim ulubionym był jednak głęboki granat.No i cekiny. Tooootalnie obłędne. Modelki ubrane w cekinowe kreacje zdawały się być wręcz postaciami nie z tego świata, zostawiając za sobą aurę tajemniczości.
Kolory? Oprócz klasycznej czerni i bieli, które są typowe dla marki, zachwyciły również pastele: róż, limonka oraz oliwka, jak i złoto. Moim ulubionym był jednak głęboki granat.No i cekiny. Tooootalnie obłędne. Modelki ubrane w cekinowe kreacje zdawały się być wręcz postaciami nie z tego świata, zostawiając za sobą aurę tajemniczości.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






































