Lista blogów » LubięCzerń

#KylieJennerChallenge

Zobacz oryginał
Po sieci krążą setki zdjęć i filmików wykonanych przez osoby, które, chcąc mieć ponętne i wielkie usta, niczym młoda Jennerka, zasysają wargi w różne dziwne przedmioty...  Ja też postanowiłam podjąć #KylieJennerChallenge, zobaczcie, jak mi poszło!

kjc.jpg


Oczywiście mam nadzieję, że nikt z was nie uwierzył, że jestem kolejną kretynką, która wessie się w butelkę po Kubusiu na 20 minut i posiniaczy swoją twarz! No niestety, nie potrafię znaleźć innego określenia dla podobnych zachowań. Uważam, że jest to po prostu kolejny, idiotyczny łańcuszek internetowy, równie niebezpieczny co wypicie piwa w 10 sekund, czy durnowaty jak polewanie się lodowatą wodą, żeby nie musieć stawiać skrzynki wódki... Trudno mi pojąć, co myślą sobie ci ludzie, którzy postanawiają przyłączyć się do tej chorej zabawy. Pomijając walory estetyczne, mam wrażenie, że takie zassanie warg w butelkę może skończyć się kiepsko dla naszego zdrowia. Z pewnością powoduje to pękanie naczyń krwionośnych, co może skutkować pojawianiem się krwiaków, zasinień, być może nawet trwale uszkodzić tkankę, zatem dać zupełnie odwrotny efekt - bardzo brzydkie usta. Jeśli już musicie, a raczej bardzo chcecie, wypróbować tę "bezpieczną" i bezigłową metodę powiększania ust, to polecam wam zaopatrzyć się w specjalnie do tego stworzone urządzenia. Widziałam, że są produkowane przez wiele firm (m.in. Fullips), a także, że używa się ich w całkiem inny sposób, niż, o zgrozo, butelki. Ja natomiast chcę wam dzisiaj zaprezentować mój sposób na usta w stylu Kylie Jenner - ładnie podkreślone, wyrysowane i delikatnie powiększone optycznie.

blog1.JPG

Po pierwsze pamiętajcie, że wasze usta muszą być gładkie i dobrze nawilżone, wtedy będą wyglądały na większe. Jeśli macie suche skórki, wykonajcie piling szczoteczką (np. starą szczoteczką do zębów), bądź cukrem. Zanim zabierzecie się za cały makijaż, nałóżcie balsam odżywczy. Kiedy macie już miękkie i gładkie usta, sięgnijcie po konturówkę. Ja użyłam Miss Sporty 011 i Inglot 74.

blog2.JPG


Najpierw zrobiłam kontur brązową kredką z Miss Sporty, delikatnie, minimalnie wykraczając poza mój naturalny kontur ust. Tą samą kredką zamalowałam całe wargi, a następnie cały proces powtórzyłam  konturówką z Inglota. Bardzo podoba mi się połączenie tych dwóch kolorów - razem dają dla mnie idealny odcień (chociaż osobno też się świetnie sprawdzają).


blog3.JPG







Na koniec chwytam płaski pędzelek i odrobiną korektora koryguję (nowy) kształt ust, żeby był bardziej wyraźny. Jasny korektor również optycznie powiększa usta. Pamiętajcie tylko, żeby dobrze go rozetrzeć, najlepiej palcem.



blog4.JPG





Może nie osiągniecie dzięki temu tzw. Jay-z wary (przepraszam, musiałam ;D), ale ta "metoda" jest na pewno bezpieczna, łatwa i dość tania. Możecie użyć konturówek w każdym kolorze, jaki wam się zamarzy i cieszyć się ładnie podkreślonymi, powiększonymi ustami.


blog6-horz.jpg


blog6-i7.jpg




Zaloguj się, żeby dodać komentarz.