Lista blogów » marysia-k

Kurtka moro.

Zobacz oryginał
Niestety wszystkie kolorowe liście opadły już z drzew, a humor od samego rana psuje nam deszcz i szaruga za oknem. Sam fakt pochmurnej pogody nie jest dla mnie najgorszy, ale za nim przejdę kilka metrów, moje włosy już są totalnie w nieładzie, a reszta ubrań cała przemoczona. Na szczęście są godzinny oddechu, gdzie na krótką chwilę chmury uciekają i można śmiało wyjść na spacer.
Kurtkę moro, którą dostałam od frontrowshop pokochałam od pierwszego założenia. Z początku, jak na nią spojrzałam nie byłam do niej przekonana, ponieważ wzięłam za duży rozmiar (celowo kurtka miała służyć mi jako płaszczyk), miałam wrażenie, że źle na mnie leży, ale bardzo szybko się do niej przekonałam. Teraz wygląda to tak, jakbym nie miała żadnego okrycia  oprócz tej, noszę ją non stop. Z racji tego, że robi się coraz zimniej, a ja ostatnio miałam spore problemy zdrowotne nie zrezygnowałam z czegoś cieplusiego pod spód. Wybrałam futrzaną kamizelkę, którą kupiłam kilka lat temu. Całą resztę stonowałam w czerni.
Obraz+757.jpg
Obraz+749.jpg
Obraz+755.jpg
Obraz+760.jpg
Obraz+750.jpg
Obraz+758.jpg
Obraz+759.jpg
 kurtka- frontrowshop | spodnie- Talle Weijl | trampki- Converse | zegarek- Daniel Wellington | bransoletki- no name | plecak- Primark | kamizelka- Butik | bluzka- H&M

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.