Lista blogów » Neonowa Strzała

koszula na luzaka

Zobacz oryginał
1.JPG
2+(2).JPG
2+(3).JPG
2.JPG
3.JPG
7.JPG
Pola : koszula H&M, spodenki sh /DIY/, torba Reserved, buty Converse 

Uwielbiam wiosnę, lato, ciepło wyzwala u mnie zdecydowanie więcej energii niż chłodna jesień czy tym bardziej zima / mimo,że lubię pierwszy śnieg i całą otoczkę związaną ze świętami,ale chyba po tym okresie wolałabym aby jak najszybciej pojawiła się Pani Wiosna i przegoniła zimę daleko, daleko od aktualnego miejsca mojego przebywania/. Ale koniec już z moimi wywodami na temat sytuacji meteorologicznej. 
Lubię wykorzystywać ubrania, które czasami zakładamy tylko raz, na przykład białą koszulę, czy różne jej odpowiedniki, taką jak tą, którą mam na sobie, w paski. Kto powiedział,że nadaje się ona tylko na formalne wyjścia i nie pasuje do jeansowych szortów i trampek ? Na pewno nie ja. Zresztą trampki mogłabym założyć do wszystkiego, tutaj nie ma w ogóle żadnej dyskusji, jestem trampkową dziewczyną.
Duże torby, do których ponownie wracam, bo ostatnio Ola zaraziła mnie miłością do mini, która trwa nadal / w zasdzie nie tak ostatnio, jak ten czas szybko płynie/  zmieszczą wszytsko, co potrzebne na całodniowe wyjście z domu, szczególnie w taką zmienną pogodę / wiadomo, parasolka...ale ja znów o pogodzie,hmm, nie , nie jestem meteoropatą /.

1+NS.JPG
2+NS.JPG
3+NS.JPG
4+NS.JPG
5+NS.JPG
6+NS.JPG
Ola: koszula sh | spodenki Bershka | buty Converse | torebka Zara | naszyjnik House of Mima

Nawiązując do jednego z minionych postów, jak widać, na koronkę jeszcze nieco miejsca znalazło się w mojej szafie, ale na tych spodenkach się kończy. Stylówka powstała, kiedy jak zwykle nie chciało mi się uczuć/robić projektów i doszłam do wniosku, że czas przed szafą będzie milej spędzony, niż ten przy biurku (tak, czasem zdarza mi się chwilę, nieco dłużą chwilę, przed nią postać, ale to chyba nie koniec świata; jestem blogerką+jestem kobietą=MOGĘ! :D ). Mało tego, nie było to wczoraj, czy tydzień temu, a kilka miesięcy temu, kiedy to ulice były zasypane metrowymi zaspami śniegu, a wyjście na dwór groziło zostaniem Królową Lodu, a z pewnością odmrożeniami paluszków u stóp. Tak bardzo mi się chciało widocznie wtedy lata, że zamiast myśleć co Wam pokazać w kolejnym poście, wymyślałam co pokaże latem. Lubię wybiegać w przód i mieć wszystko zaplanowane, dlatego bardzo często moje stylizacje nie są kwestią przypadku, a staram się zadbać o każdy detal (raz wychodzi to kilka miesięcy wcześniej, raz z dnia na dzień, jak przy ostatnim poście). Nie twierdzę, że się tak na co dzień nie ubieram, jednak jak coś już Wam pokazuję, to znaczy, że widzę w tym coś bardziej szczególnego niż codziennego. Dodatkowo, wiele jest stylizacji, które chciałabym Wam pokazać i chyba byśmy musiały wstawiać posty co 2 dni, więc tym bardziej musi zachodzić jakaś selekcja ;) Na koniec mogę dodać, że przez te prawie pół roku, nic a nic nie zmieniłam w tym look'u. Rzadko mi się to zdarza po takim "leżakowaniu", więc śmiało mogę przyznać, że naprawdę mi się ona podoba. Zobaczymy czy Wam również ;)
 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.