Lista blogów » Ubrana nie przebrana
Koniec sierpnia
Zobacz oryginał pon., 24/08/2015 - 05:46Kupiłam jakiś czas temu widoczną na zdjęciach narzutkę (jeszcze dostępna online - link poniżej). Lubię takie wielofunkcyjne ubrania, dobre i do trampek i do szpilek. Poniższy zestaw może nie jest zbyt dostosowany do moich aktualnych zajęć (nadaje się raczej do pracy biurowej niż na spacer z wózkiem), ale miałam już straszną ochotę ubrać się bardziej kobieco i elegancko. Chyba pierwszy raz od porodu udało mi się znaleźć trochę czasu (i energii) na zakręcenie włosów. Rozwiązanie dobre jedynie na spacer, w domu nie da się funkcjonować z małym dzieckiem bez ich spięcia (ja przynajmniej nie potrafię).
Niedawno Maria z bloga Ubieraj się klasycznie napisała mi w komentarzu, że czas po porodzie był dla niej czasem odkrywania się na nowo, także jeśli chodzi o dobór garderoby, bo dotychczas chodziła głównie w sukienkach i spodniach, a teraz np. częściej chodzi w spódnicach. Faktycznie, jeśli karmi się piersią, wprowadza to nieco ograniczeń w doborze ubrań. Odkryłam, że mam bardzo mało bluzek w swojej szafie (większość to topy, które odsłaniają plecy i które nosiłam bez stanika albo bluzki, które niemiłosiernie się gniotą), a w niewielu sukienkach (których z kolei mam pod dostatkiem) można swobodnie karmić. Największym chyba problemem jest dla mnie zmiana rozmiaru biustonosza - o ile powoli wracam do swojej wagi to i tak wszystkie stare koszule, bluzki "rozchodzą" mi się na wysokości biustu, nie mówiąc już o tym, że odczułam boleśnie deficyt bielizny (wiecie o moim bziku na punkcie koronkowych biustonoszy, np. Rilke, które poleżą na dnie szafy jeszcze dłuższy czas). Chodzenie bez biustonosza oczywiście nie wchodzi w grę (i nie wiem czy jeszcze w ogóle to się zmieni). Ale największą (dość przykrą) niespodzianką jest zmiana rozmiaru obuwia (!) Większość butów sprzed ciąży jest na mnie za mała. Słyszałam, że po ciąży długość stopy może się zmienić, ale nie wierzyłam, dopóki mnie samej to nie spotkało (w związku z tym szykuje się nowa wyprzedaż na moim koncie allegro). Kilka tygodni po porodzie dochodzi jeszcze problem maskowania brzucha, dopóki macica się nie skurczy i to jest chyba najgorszy etap (zwłaszcza jeśli w szafie ma się prawie same rzeczy "przylegające", albo ciążowe, których już nie chce się nosić).
Podsumowując ten przydługi wywód - i w ciąży i przy karmieniu trzeba się trochę nagimnastykować z ubraniem, co może zaowocować większą kreatywnością w tym względzie ;) Pewnie zagląda tu parę mam, które wiedzą o co chodzi. Niektórym takie "problemy" jak powyżej mogą się wydać śmieszne, ale mam nadzieję, że przyznacie mi rację, że kobieta zarówno w ciąży, jak i zaraz po porodzie chce wyglądać ładnie i schludnie, i gdy jej się to udaje czuje się ze sobą (i w nowej sytuacji) lepiej.
bluzka H&M / narzutka TOP SECRET / spódnica via VINTAGE FOR EVER
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







