Lista blogów » MustHaveFashion.pl

Komputer idealny dla modowej blogerki ;-)

Zobacz oryginał

Od momentu, kiedy zaczęłam prowadzić bloga, komputer zmieniałam już kilka razy. Działy się z nimi różne dziwne rzeczy. Dziś na tapecie ponoć multi komputer ALL IN ONE Lenovo – jednym słowem – komputer w monitorze.

Początki mojego blogowania popełniały się na laptopie oraz na komputerze stacjonarnym. Mój pierwszy lap niestety doznał poważnej kontuzji, gdyż spadł mi z szafki, przez co pękła matryca. Niby dało się jeszcze na nim pracować, ale jednak przesiadłam się na stacjonarny. Później kupiłam sobie białego laptopa Twinhead, choć czasem nadal korzystałam „z pudła” icon_wink.gif Mam wielki sentyment do tych dużych komputerów, ale niestety mają one jeden minus, a konkretnie zajmują dużo miejsca i trochę „zawalają” mi miejsce w pokoju.

I tak o to wjechał do mojego pokoju kilka dni temu komputer w monitorze „All in One” marki Lenovo. Muszę przyznać, że pierwszy raz mam kontakt z taką maszynerią i co więcej, przyznam się, że nie wiedziałam nawet o istnieniu takich urządzeń! icon_wink.gif Wydawało by się, że z branżą komputerowo-internetową raczej jestem na bieżąco, a tu proszę, niemałe zdziwienie, gdy dowiedziałam się o istnieniu nowego rodzaju komputerów.

Komputer-ALL-IN-ONE-Lenovo1.jpg

Lenovo-komputer-All-In-One.jpg

Komputer-All-In-One-Lenovo-opinia.jpg

Poniżej krótka recenzja, jaką napisałam po kilku dniach testowania tego sprzętu. Nie spodziewajcie się branżowego słownika, technicznych uwag, zawiłych porównań czy mądrych opisów, bo na sprzęcie najzwyczajniej w świecie – się nie znam. Recenzja jest napisana z punktu blogerki, która wykorzystuje komputer m.in do przeglądania blogów i stron www, do pacy nad zdjęciami, do robienia postów na bloga.

1) Zanim rozpakowałam pudło, minął jeden dzień, bo na samą myśl o rozgryzaniu całej technologii podłączania komputera robiło mi się trochę nie dobrze. Nie lubię czytania instrukcji, problemów z przeznaczeniem każdego kabla i tym podobnych rozkiminek. Kiedy w końcu odważyłam się rozpakować pudło i wyjąć z niego poszczególne elementy – miłe zaskoczenie! Okazało się, że komputer „All in One” Lenovo podłącza się… praktycznie tak samo jak laptopa!

All-In-One-Lenovo-recenzja.jpg

Lenovo.jpg

2) Komputer wymagał ode mnie tak naprawdę tylko ustawienia monitora na biurku, podłączenia myszki i klawiatury (na USB). Po włączeniu, komputer działał idealnie. 20-calowa matryca ekranu idealnie pokazywała wszelkie zdjęcia, co dla mnie jest niezwykle ważne. Nie tylko podczas oglądania zdjęć w ramach inspiracji, ale podczas oglądania i selekcjonowania moich zdjęć.

All-In-One.jpg

3) O parametrach komputera nie będę się wypowiadać, bo nie będę pisać o czymś, o czym nie mam specjalnie dużej wiedzy. Zauważyłam jednak to, że komputer „All in One” Lenovo posiada parametry porównywalne do tych co posiada mój laptop, co było dla mnie trochę dziwne, liczyłam na większego kopa i większą moc. Jednak czy można tak wiele oczekiwać od komputera zamkniętego w płaskim monitorze? (cena takiego cacka to około 2.200 zł)

Komputer-All-In-One-Lenovo-testowanie.jp

4) Reasumując, jeżeli chodzi o blogowanie, to jest to idealny komputer, z którego byłaby zadowolona każda modowa blogerka. Lubię pracować na laptopie, ale trzymanie na kolanach 21-calowego laptopa nie jest do końca przyjemne, a z kolei ustawianie sobie w pokoju komputera stacjonarnego też nie jest dla mnie dobrym rozwiązaniem. Takie urządzenie o wymownej nazwie „All In One” to pożyteczny sprzęt i na pewno lepszy od kultowych, wysłużonych „stacjonarek” (choć ja nadal mam do nich dziwny sentyment…).


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.