Lista blogów » Neonowa Strzała

kolorowa tęcza

Zobacz oryginał
1%2BIMG_5513%2BNS.JPG
2%2BIMG_5470%2BNS.JPG
6%2BIMG_5631%2BNS.JPG
3%2BIMG_5655%2BNS.JPG5%2BIMG_5662%2BNS.JPG
4%2BIMG_5554%2BNS.JPG
sweter sh | spódnica Mohito | torebka Paulina Schaedel | okulary H&M 

zdjęcia: matka pollka



PODDAJĘ SIĘ! Dłużej bez koloru nie mogę. Sorry, ale kolorowe wstawki butów mi już nie wystarczają, choć przyznam, że korzystając z ich kolorystyki sprytnie przeszłam do kolejnego wpisu :D Nie myślcie jednak, że zainspirowały mnie do stworzenia tej stylizacji. Ten miks powstał w mojej głowie, gdy zastanawiałam się, czy warto zostawić te spódnicę w szafie, czy jednak ją zwrócić do sklepu (kilka ułożonych zestawów + "uratowanie" mnie przed wyjściem z domu zadecydowało o tym, że odcięłam metkę szybciej, niż jesteście sobie w stanie wyobrazić). 
Przeglądałam ostatnio moje inspiracje zgromadzone na dysku i zatęskniłam za kolorami. Za wzorami. Za wszystkim, co w moim odczuciu urozmaica i ożywia stylizację. Jasne, szarości są cool, ale po nie wolę sięgać sporadycznie (choć ostatnio pasuje bardziej tu słowo nagminnie). Kolor to mój żywioł. Na próżno może Wam wyjść szukanie mnie na stronie Ładni ludzie ubierają się na czarno, bo w takiej wersji można mnie spotkać jedynie przy okazji pogrzebu (ostatnio gdy wybrałam total black look, nawet moja Mama mnie nie poznała!). Nie odbieram czerni jako bezpiecznego mundurka, nie czuję się w niej piękna i nie daje mi ona poczucia artyzmu (tak na marginesie, ale ważnym marginesie, polecam artykuł Gosi Boy, właśnie o minimalizmie kolorystycznym wśród młodzieży, bardzo kontrastowa tematyka w stosunku do mojego wpisu i myślę, że idealnie uwypuklająca fakt, jak mało z nas nosi kolory). Za to z kolorami jest już zupełnie inaczej. Łącząc je czuję, jak budzi się we mnie artystka. Budzi się we mnie życie i radość. Bo to one dają mi powera. One mnie hipnotyzują i to one dają kopa do kreatywnego myślenia. Ale wśród tych kolorów mamy jeszcze pastele, o których nie raz mówiłam, że to nie moja bajka. Jest wiele innych księżniczek, które z chęcią je noszą. Te Kopciuszki i Śpiące Królewne. A ja tylko obserwuję i na widok połączenia błękitu z różem,  mój mózg rzyga tęczą. Ale bardziej kolorową i  mniej infantylną. Tęczą z charakterem. I choć jest nam dość znana, to za każdym razem przyglądamy się jej z fascynacją. I choć wiem, że na 100% to połączenie kolorystyczne nie jest Wam obce, to czy na co dzień właśnie w takiej wersji kojarzycie pastele? ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.