Lista blogów » Amour-15

KNEIPP - BALSAM POD PRYSZNIC, TRAWA CYTRYNOWA & OLIWKA

Zobacz oryginał
kneipp_balsam_pod_prysznic.JPG

Pierwszy raz o balsamie pod prysznic usłyszałam już ponad rok temu, ale właściwie wcale taki typ kosmetyku mnie nie zaciekawił, chociaż szczerze mówiąc często zapominam o balsamie. Wydawałoby się więc, że jest to idealne rozwiązanie dla takich leniuszków jak ja. Na spotkaniu blogerek, na którym jakiś czas temu byłam dostałyśmy Balsam pod prysznic z trawą cytrynową i oliwką z firmy Kneipp. Było to moje pierwsze starcie z takim specyfikiem, jeśli jesteście ciekawe mojej opinii to zapraszam do dalszej części wpisu.



Balsam do ciała pod prysznic zamknięty jest w tubie charakterystycznej dla tradycyjnych balsamów do ciała. Opakowanie ma ładny, zielony kolor nawiązujący do oliwki i trawy cytrynowej, znajdują się na nim naklejki w języku polskim. Wszystkie podstawowe informacje oraz skład znajdują się na odwrocie również po polsku za co ogromny plus. 

Konsystencja jest dość lejąca, na pewno dużo bardziej niż dla typowego balsamu. Jest dość rzadka, ale nie wylewa się jakoś bardzo z opakowania. Łatwo się rozprowadza po ciele, wcale się za to nie pieni. 
kneipp_balsam_trawa_cytrynowa.JPG

Balsam powinien być genialnym rozwiązaniem dla takich leniuszków jak ja. Jednak używanie go pod prysznicem solo według mnie to za mało. Potrzebuję czegoś co się pieni i porządnie myje. Balsam jest raczej łagodny, delikatnie nawilża, ale nie myje naszego ciała. 

Dobrze sprawdzał się przy depilacji, dzięki niemu nie miałam żadnych podrażnień. To świetne rozwiązanie właśnie dla tych, którzy depilują się pod prysznicem. 

Zapach jest dość intensywny i początkowo średnio mi pasował. Z biegiem czasu go polubiłam - naprawdę! Jest bardzo świeży i faktycznie dodaje energii! To niesamowite jak ten zapach na mnie pozytywnie wpływał. 
kneipp_balsam_pod_prysznic_trawa_cytryno

Szczerze mówiąc nie wiem czy do tego balsamu pod prysznic powrócę. Działał delikatnie nawilżająco i odświeżająco, ale nie widziałam jakiejś wielkiej różnicy po jego używaniu. Myślę, że to była jednorazowa przygoda ;-) 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.