Lista blogów » Neonowa Strzała

klasyczny kobalt

Zobacz oryginał
1.JPG
2.JPG
3.JPG
4.JPG
5.JPG
6.JPG
Pola: sweter sh, bluza Zara, spodnie, torebka H&M, buty Wojas 

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam kampanię Isabel Marant dla H&M pomyślałam ' hmm, no,brawo, całkiem nieźle trafiłam z tym swetrem'. Jeden element, który może stworzyć całość i potrzeba mu niewiele pomocy. Tak jest właśnie z tym swetrem. Mimo,że czerń i biel , podstawowe, klasyczne kolory, a jednak, nie muszą być wcale nudne. Przez mix tworzą ciekawy deseń. Szarości to nadal moi faworyci, więc nie obejdzie się bez bluzy w tym kolorze, choć też z dodatkiem delikatnych pasków. Jak tak dalej pójdzie, to będę ubierać się tylko w dresy.
1+NS.JPG
2+NS.JPG
3+NS.JPG
4+NS.JPG
5+NS.JPG
6+NS.JPG
7+NS.JPG
8+NS.JPG

Ola: sweter, kurtka sh | spódnica Preska | kalosze Allegro | torebka Monnari | kolczyki House of Mima | pierścionki H&M 

2/3 mojej szafy to kolor niebieski. Teraz mnie to nie dziwi, choć jakby ktoś, w gimnazjum, postanowił zadać mi pytanie "Olka, lubisz niebieski?" usłyszałby "NIE". Teraz proszę bardzo, w połowie na niebiesko (nie pierwszy raz) i oczywiście z miłości do tego koloru, żeby nie było, że z musu (albo usilnych prób przekonania się, że tak, to jest ten kolor w którym mi dobrze). 

Śmiało się powtórzę: dobrze mi w odcieniach niebieskiego. Mało skromne stwierdzenie, ale rzeczywiste, co się będę oszukiwać. Tak naprawdę, niesamowicie ważne jest to, aby każda z nas wiedziała w jakich kolorach czuje się najlepiej, mało tego, najlepiej też wygląda. Dobór odpowiednich kolorów, jest równie ważny, jak dobór kroju danego ubrania do sylwetki. Posiadanie takiej "wiedzy" daje nam: a) szybszy zakup. Wiemy na jakich kolorach skupić uwagę, a jakie sobie odpuścić (zupełnie jak z krojami). Nie latamy po sklepie jak szalone, lądując w przymierzalni z sześcioma takimi samymi bluzkami w kolorach tęczy. Przykład: ostatnio na wojażach po lumpeksach 6/8 rzeczy, jakie kupiłam, były w odcieniach niebieskiego (ręka sama sięga!), dwie pozostałe: biel i pomarańcz; b) ominięcie wpadki. Dobór koloru ubrań, polega mniej więcej na tym samym co na przykład dobór szminki. Jakkolwiek by nam się podobał, gdy czujemy, że w nim znikamy, tak jak szminka ginie na twarzy, warto odłożyć i poszukać czegoś w innym odcieniu (ja mam tak z beżem). Dobranie złego koloru może wpłynąć na fakt, że będziemy wyglądać niekorzystnie i trzeba mieć to na uwadze. To takie skromne rady z mojej strony. Niektórym mogą wydać się zbędnymi wypocinami, niektórym za to mogą otworzyć nieco oczy ;)
A co do stylizacji: sweter z kurtką i paznokciami tworzy całkiem mocny blok, który przełamuję szarością i żółcią. Torebka to zamierzony akcent, ożywiający całość. Tym razem rolę świecidełek spełniają Rumcajsy (kolczyki), które wnoszą odrobinę koloru i błysku w okolicach twarzy w towarzystwie koralowej szminki ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.