Kalendarze adwentowe z kosmetykami 2026. Ceny, zawartość i premiery
Zobacz oryginał wt., 01/09/2026 - 20:27Jest 1 września i tak, dobrze czytacie.
Dzisiaj pogadamy o… kalendarzach adwentowych.
Wiem. Jeszcze chwilę temu siedziałyśmy w sandałach, a ja już zaglądam do grudniowych okienek. Tylko że marki najwyraźniej uznały, że jesień zaczyna się wtedy, kiedy pojawia się pierwszy kosmetyczny kalendarz adwentowy, bo wyścig właśnie wystartował.
I powiem Wam jedno: w 2026 roku zapowiada się naprawdę grubo.
Część kalendarzy można już kupić, przy innych znamy ceny i pełną zawartość, a kilka największych marek dopiero szykuje swoje premiery. Dlatego ten wpis będzie na bieżąco aktualizowany, kiedy pojawią się nowe kalendarze, ceny i oficjalne informacje.
Jeśli więc polujecie na kalendarz adwentowy z kosmetykami 2026, zapiszcie sobie ten wpis. Będziemy tu regularnie zaglądać.
Yepoda Advent Calendar 2026
Zaczynamy od kalendarza, który będzie szczególnie ciekawy dla fanek koreańskiej pielęgnacji.
Yepoda przygotowała 24 okienka, w których znajdziemy łącznie kosmetyki i akcesoria. Całość została zamknięta w walizce, którą można później normalnie wykorzystać, więc przynajmniej opakowanie nie kończy swojego życia 25 grudnia w koszu.
I bardzo podoba mi się ten kierunek.
Według informacji marki aż 15 produktów ma być dostępnych wyłącznie w tym zestawie, a cały kalendarz skupia się oczywiście na K-Beauty.
Cena: 735 zł
Deklarowana wartość: 2060 zł
Czyli mamy sporą różnicę między ceną zakupu a deklarowaną wartością.
Jeśli od dawna chciałyście wejść głębiej w koreańską pielęgnację, ten kalendarz zdecydowanie jest jednym z tych, które warto obserwować.
Flaconi Love Brands 2026
I tutaj robi się bardzo ciekawie.
Flaconi przygotowało kalendarz z 28 produktami, mimo że oczywiście otwieramy go przez 24 dni. W środku mamy 17 produktów pełnowymiarowych oraz 11 miniaturek i wersji podróżnych.
Cena: 566,58 zł.
Wartość: 2900 zł
Do kupienia: TUTAJ
A marki?
Naprawdę przyzwoite.
W środku znajdziemy między innymi:
Dyson, bareMinerals, NUXE, Murad, d’Alba, Kérastase, OPI, KIKO Milano, Laura Mercier, Lumene, Paese, Moroccanoil, Juliette Has A Gun czy Peter Thomas Roth.
Z ciekawszych produktów mamy m.in. mini spray pielęgnacyjny Dyson Omega, serum pod oczy NUXE Merveillance Lift, dwa produkty Kérastase Gloss Absolu, Moroccanoil Treatment, serum d’Alba White Truffle, błyszczyk KIKO Milano, cień Laura Mercier Caviar Stick, pełnowymiarowy żel-krem pod oczy Lumene i produkty Paese.
I właśnie takie kalendarze lubię najbardziej.
Nie 24 próbki kremu, z czego połowa ma 3 ml, tylko faktycznie różne kategorie kosmetyków i marki, które człowiek chciałby przetestować także poza kalendarzem.
Lumene Nordic Beauty Calendar 2026
Lumene z kolei idzie w bardzo charakterystyczny dla siebie nordycki klimat.
Kalendarz kosztuje od 435 zł i zawiera 24 kosmetyki: 14 produktów pielęgnacyjnych i 10 produktów do makijażu. Aż 12 z nich ma być pełnowymiarowych.
Do kupienia m.in: TUTAJ (aktualnie jest kod zniżkowy: SEMNB010926)
Dodatkowo w środku znajdują się dwa produkty limitowane, przygotowane specjalnie do tego kalendarza.
W zawartości znajdziemy m.in.:
Limited Edition Lip Glow Oil Balm Hot Chocolate, Natural Glow Skin Tone Perfector Sugar Blush, serum i kremy z linii Nordic-C, kilka produktów Nordic Hydra, setting spray, bazę Blur Longwear Matte Primer, tusz Wild Forces Volume Mascara, eyeliner, żel do brwi i konturówkę do ust.
Czyli zdecydowanie propozycja dla osób, które lubią Lumene i chcą dostać mieszankę pielęgnacji i makijażu, a nie kalendarz składający się wyłącznie z kremów.
Lyko The K-alendar Advent Calendar 2026
No dobra. Tutaj K-Beauty wchodzi na pełnej.
Cena: około 702 zł (cena może ulec zmianie)
Deklarowana wartość: 2462 zł
Premiera: 25 września
Do kupienia: TUTAJ
Do tego całość ma być zamknięta w kosmetyczce, którą zostawiamy sobie później.
W kalendarzu znalazły się 24 produkty K-Beauty, między innymi marek:
Mixsoon, Smuuti Skin, Hyggee, Haruharu Wonder, Purito, fwee, Anua, Beauty of Joseon, COSRX, Etude, Dr. Ceuracle, SKIN1004, Some By Mi, Mamonde, Biodance, Torriden, Erborian, Banila Co czy Dr Jart.
I jeżeli patrzę wyłącznie na skład, to to jest jeden z mocniejszych kalendarzy dla fanek koreańskiej pielęgnacji.
Są kremy, sera, SPF-y, maski, ampułki, produkty do makijażu.
Nie wygląda to jak przypadkowe czyszczenie magazynu z miniaturek.
Ważna rzecz: kalendarz ma premierę 25 września i według informacji Lyko nie będą działały na niego dodatkowe kupony promocyjne.
Lyko Mind Glown Advent Calendar 2026
To już propozycja znacznie bardziej przekrojowa.
Cena: około 585 zł (cena może ulec zmianie)
Deklarowana wartość: 2494 zł
Premiera: 25 września
Do kupienia: TUTAJ
W środku znajdziemy miks:
makijażu, pielęgnacji skóry, włosów i akcesoriów.
I tutaj też lista wygląda bardzo dobrze.
Beautyblender Original, OPI, Rituals, Starskin, Björk, Björn Axén, Waterclouds, Nude Beauty, Maria Åkerberg, Löwengrip, Bronza czy Clinisoothe.
Powiem więcej.
Jeżeli ktoś nie chce kalendarza skupionego wyłącznie na jednym typie kosmetyków, Mind Glown może być jednym z najbardziej uniwersalnych wyborów.
Bo jednego dnia dostajemy pielęgnację twarzy, kolejnego coś do włosów, potem kosmetyk kolorowy albo akcesorium.
I zdecydowanie bardziej lubię taki grudzień niż 14 różnych serum.
Lyko 24K Advent Calendar 2026
A teraz wchodzimy na trochę inny poziom cenowy.
Cena: około 1090 zł
Deklarowana wartość: 4150 zł.
Premiera: 25 września
Do kupienia: TUTAJ
Tak. Ponad tysiąc złotych za kalendarz.
Ale tutaj lista marek również wygląda zupełnie inaczej.
Mamy m.in.:
NARS, Natasha Denona, Gucci, Elemis, Paula’s Choice, Estée Lauder, Oribe, Clarins, Juliette Has A Gun, Olaplex, RMS Beauty, Amika czy Dr. Dennis Gross.
I są rzeczy, które faktycznie robią wrażenie, np. NARS Travel Size Blush Orgasm, mini paleta Natasha Denona, Gucci Flora Gorgeous Orchid, Paula’s Choice 2% BHA, Clarins Lip Comfort Oil czy pełnowymiarowy Olaplex No.3.
Całość została dodatkowo zamknięta w torebce, więc podobnie jak w kilku innych tegorocznych kalendarzach opakowanie ma zostać z nami na dłużej.
Czy dałabym ponad 1000 zł za kalendarz?
No właśnie.
Tutaj zaczyna się ta niebezpieczna matematyka kosmetyczna, w której patrzysz na wartość 4150 zł i zaczynasz przekonywać samą siebie, że właściwie oszczędzasz.
Znamy to.
Sephora Favorites 2026
I dochodzimy do mojego corocznego faworyta.
Na ten moment szczegółów dotyczących tegorocznej edycji nadal jest niewiele, ale wszystko wskazuje na to, że premiera jest coraz bliżej.
I tutaj będę aktualizowała wpis od razu, kiedy tylko pojawi się: cena, wartość kalendarza i pełna lista produktów.
To jest zdecydowanie jeden z tych kalendarzy, na które sama najbardziej czekam.
Sephora Collection Kalendarz Adwentowy 2026
Sephora ma już natomiast dostępną w sprzedaży tańszą propozycję.
Cena: 259 zł
Deklarowana wartość: 760 zł.
Do kupienia: TUTAJ
To dużo bardziej budżetowa opcja niż większość kalendarzy z tego zestawienia.
W środku znajdziemy 24 kosmetyczne niespodzianki z kilku kategorii: makijaż, pielęgnacja, produkty do kąpieli i akcesoria beauty. Co ważne, aż 12 produktów jest pełnowymiarowych, co przy kalendarzu w tej cenie zdecydowanie działa na plus. Na 24 grudnia przewidziano dodatkowo produkt limitowany, przygotowany specjalnie na ten dzień.
Jeśli chodzi o samą zawartość, mamy tutaj naprawdę szeroki miks. Pojawiają się produkty do pielęgnacji skóry, takie jak serum, kremy i maseczki, kosmetyki do makijażu, m.in. tusz, kredka, błyszczyk czy cienie, a do tego produkty do ciała i różne akcesoria beauty.
Douglas Exclusive Beauty Highlights 2026
No dobra, Douglas też wjeżdża całkiem mocno.
Tegoroczny kalendarz Exclusive Beauty Highlights 2026 kosztuje 349 zł, a jego deklarowana wartość przekracza 450 euro. W środku mamy oczywiście 24 niespodzianki, ale najważniejsze jest to, że zawartość jest naprawdę różnorodna: pielęgnacja, makijaż, perfumy i akcesoria beauty.
I tutaj lista marek zdecydowanie robi robotę.
Mamy m.in. Clinique, MAC, Dr.Jart+, Sol de Janeiro, Estée Lauder, Clarins, Bobbi Brown, BABOR, Ariana Grande, MCM, Khloé Kardashian, Dr Hauschka, Zoeva czy Real Techniques.
Z ciekawszych rzeczy w środku znajdziemy na przykład Clinique Moisture Surge 15 ml, konturówkę MAC w kolorze Whirl, Estée Lauder Advanced Night Repair, perfumowaną mgiełkę Sol de Janeiro Cheirosa 91, Clarins Lip Perfector, cień w sztyfcie Bobbi Brown, gąbeczkę Real Techniques, a do tego kilka miniaturek perfum.
I właśnie takie kalendarze lubię najbardziej, bo nie są zrobione pod jedną kategorię. Jednego dnia trafiasz na pielęgnację, kolejnego na makijaż, potem perfumy albo akcesorium, więc jest faktycznie trochę tej zabawy.
Cena: 349 zł
Wartość: ponad 450 euro (ok 1912 zł)
Do kupienia: TUTAJ
Przy tej cenie i takiej liście marek powiedziałabym, że Douglas wypada naprawdę konkurencyjnie. Szczególnie jeśli ktoś chce kalendarz znanych marek, ale nie ma ochoty wchodzić w okolice 700–1000 zł.
I powiem Wam szczerze, że na ten moment to jest dla mnie jeden z tych kalendarzy, przy których stosunek cena vs. zawartość wygląda naprawdę rozsądnie.
ASOS Advent Calendar 2026
ASOS już pokazał swój kalendarz adwentowy na 2026 rok i powiem krótko: jest bardzo dobrze.
W środku znajdziemy 25 produktów z kategorii Face + Body, z czego aż 15 pełnowymiarowych. I nie mówimy tutaj o przypadkowych markach wrzuconych tylko po to, żeby nabić liczbę produktów. W kalendarzu pojawiają się m.in. Charlotte Tilbury, BIODANCE i Gisou, więc zdecydowanie jest na czym zawiesić oko.
Cena: 98 GBP
Deklarowana wartość: 360 GBP
Czyli według ASOS-u wychodzi około 73% oszczędności.
Premiera kalendarza została zaplanowana na 7 września 2026. Wcześniejszy dostęp mają dostać członkowie ASOS.WORLD na wyższym poziomie.
I jeszcze jedno: opakowanie w zebrę? Bardzo jesień 2026. Bardzo modne. Bardzo niepotrzebne. Bardzo chcę.
Największy plus to dla mnie oczywiście te 15 pełnowymiarowych produktów, bo właśnie tego oczekuję od kalendarza za prawie 100 funtów. Chcę otwierać coś, co faktycznie później zużyję, a nie kolejną próbkę 5 ml, która zginie w łazienkowej szufladzie.
Na ten moment nie mam jeszcze potwierdzenia, czy kalendarz będzie dostępny również w polskiej wersji ASOS-a, ale głęboko wierzę, że ASOS nie zrobi nam tej krzywdy. Przy tej zawartości naprawdę szkoda byłoby tylko patrzeć na niego z daleka.
Jak tylko pojawi się polska cena albo potwierdzenie sprzedaży w Polsce, od razu robię update.
Rituals Advent Calendar 2026
Rituals też już odpalił świąteczny klimat i w tym roku mamy dwa kalendarze adwentowe oraz dodatkowo beauty box w kształcie ust.
Na ten moment wszystko dostępne jest tylko w aplikacji Rituals, więc warto mieć to na uwadze, jeśli chcecie upolować je wcześniej.
Co mamy do wyboru?
Classic Advent Calendar
Cena: 419 zł
24 niespodzianki, w tym 2 produkty pełnowymiarowe.
To ta bardziej klasyczna opcja Rituals, z kalendarzem w formie świątecznego domku. Jeśli lubicie ich klimat, zapachy do domu, pielęgnację ciała i te wszystkie „małe luksusy”, to pewnie będzie najbezpieczniejszy wybór.
Premium Advent Calendar
Cena: 705 zł
24 niespodzianki, w tym 6 produktów pełnowymiarowych.
Tutaj już wchodzimy poziom wyżej, zarówno cenowo, jak i jeśli chodzi o zawartość. Sześć pełnowymiarowych produktów brzmi dużo lepiej, ale 705 zł to już kwota, przy której naprawdę zaczynam analizować, czy chcę kalendarz, czy po prostu zrobić sobie konkretne zakupy w Rituals.
I jeszcze trzecia opcja, czyli coś trochę innego:
Deluxe Beauty Set
Cena: 565 zł
Zestaw 13 produktów.
To nie jest klasyczny kalendarz adwentowy, tylko beauty box zamknięty w charakterystycznym pudełku w kształcie ust. Wygląda bardzo prezentowo i zdecydowanie bardziej „wow” niż zwykłe pudełko z kosmetykami.
Który kalendarz adwentowy z kosmetykami 2026 najbardziej się opłaca?
No i tutaj niestety odpowiedź brzmi jak zawsze: to zależy.
Od budżetu. Od tego, czy bardziej kręci Was testowanie miniaturek i wersji travel, czy chcecie otwierać głównie pełnowymiarowe produkty. Od tego, czy wolicie makijaż, czy pielęgnację na trochę wyższym poziomie. I w końcu od tego, czy kupujecie kalendarz bardziej dla zawartości, czy trochę też dla całej tej otoczki.
Bo nie oszukujmy się, samo otwieranie okienek przez 24 dni też jest częścią zabawy.
Mnie na ten moment bardzo kusi Douglas. Jest jednym z tańszych kalendarzy na liście, a zawartość wygląda naprawdę dobrze. Są znane marki, jest miks pielęgnacji, makijażu i perfum, więc nie mam poczucia, że płacę głównie za pudełko.
Bardzo podobają mi się też wszystkie trzy propozycje od Lyko. Tutaj cena robi się już znacznie wyższa, ale ogromny plus za to, że opakowania można później normalnie wykorzystać. Kosmetyczka albo torebka brzmią dla mnie zdecydowanie lepiej niż kolejny piękny karton, który po świętach ląduje w szafie, bo szkoda wyrzucić.
Podobnie działa na mnie Yepoda. Marki jeszcze dobrze nie znam, ale wizja kosmetyków zamkniętych w mini walizce naprawdę do mnie przemawia. Do tego ten burgundowy kolor. No cóż. Kto mnie zna, ten wie, że jestem zagorzałą podróżniczką więc lubię walizki.
I nadal bardzo mocno czekam na Sephora Favorites, bo mam przeczucie, że może być jednym z najmocniejszych konkurentów w tym roku. Pytanie tylko, co pokażą w środku i przede wszystkim, jaka będzie cena.
Czy ja właśnie wymieniłam połowę dzisiejszej listy?
Możliwe.
Ale jedno jest pewne. Będę bardzo mocno walczyć sama ze sobą, żeby kupić w tym roku tylko jeden kalendarz.
No dobra.
Góra dwa.
Artykuł Kalendarze adwentowe z kosmetykami 2026. Ceny, zawartość i premiery pochodzi z serwisu TINAHA.PL.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



