Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Jestem na finiszu :)
Zobacz oryginał czw., 16/07/2015 - 15:10Chciałabym napisać coś mądrego, coś kreatywnego, może coś odkrywczego.
Niestety wena opuściła mnie całkowicie, a wyobraźnia nie zawodzi tylko w jednej kwestii...kwestii zbliżającego się porodu.
Ostatecznie zdecydowałam się na inny szpital, jakoś nie robi mi różnicy czy moja lekarka prowadząca będzie kręcić się gdzieś w pobliżu czy nie. Wczoraj dowiedziałam się, że przysługują mi wizyty położnej jeszcze przed porodem - może zdążę się na chociaż jedną załapać. Przekręcanie się z boku na bok, wstawanie i chodzenie staje się prawdziwą katorgą, a pani w sklepie pyta czy będę mieć bliźniaki, bo taaaaaki wielki brzuch mam :)
Mogłabym odliczać dni, ale nie wiem czy to ma jakikolwiek sens. Byle nie zechciał Mały ujrzeć świata 21., bo mąż musi sprawę w stolicy załatwić, a bardzo byśmy chcieli przeżyć poród razem. Byle też zechciał jednak opuścić mój brzuch nie później niż 29. Ot tak mam w głowie zakodowane.
P.S. Już po wizycie u położnej, no muszę Wam powiedzieć, że niesamowicie pozytywna i przyjemna kobieta. Mam nadzieję, że na porodówce wszystkie położne są przynajmniej w połowie tak uprzejme i energiczne jak Pani Ela.
P.S. 2 Tak dochodzę sobie do wniosku, że jednak o porodach, jak to dokładnie wygląda, jakie prawa przysługują ciężarnym mówi się zdecydowanie za mało. Wielu rzeczy dowiaduję się na ostatnią chwilę, a dużo wiem tylko dzięki szczerości dwóch przyjaciółek, które nie owijały w bawełnę i nie wciskały mi banałów typu "jak weźmiesz dziecko na ręce zapomnisz o całym bólu".
P.S. 3 Błagam trzymajcie za nas kciuki :)
A oto mój dyżurny strój. Koszulko-sukienka ala hokeista NHL. Rozmiar M, pamiętam szał na nie i jeszcze większy szał na łączenie ich ze szpilkami. Ja zawsze wolałam jednak zwykłe trampki. Poza tym idealna nad morze do zarzucenia na strój ;) No i jak się okazało, idealna na ciąże :D M jak mama. Swoją drogą można przyuważyć, że z tejże perspektywy brzuch całkowicie zasłania resztę - jest ogromny.
P.S. Już po wizycie u położnej, no muszę Wam powiedzieć, że niesamowicie pozytywna i przyjemna kobieta. Mam nadzieję, że na porodówce wszystkie położne są przynajmniej w połowie tak uprzejme i energiczne jak Pani Ela.
P.S. 2 Tak dochodzę sobie do wniosku, że jednak o porodach, jak to dokładnie wygląda, jakie prawa przysługują ciężarnym mówi się zdecydowanie za mało. Wielu rzeczy dowiaduję się na ostatnią chwilę, a dużo wiem tylko dzięki szczerości dwóch przyjaciółek, które nie owijały w bawełnę i nie wciskały mi banałów typu "jak weźmiesz dziecko na ręce zapomnisz o całym bólu".
P.S. 3 Błagam trzymajcie za nas kciuki :)
A oto mój dyżurny strój. Koszulko-sukienka ala hokeista NHL. Rozmiar M, pamiętam szał na nie i jeszcze większy szał na łączenie ich ze szpilkami. Ja zawsze wolałam jednak zwykłe trampki. Poza tym idealna nad morze do zarzucenia na strój ;) No i jak się okazało, idealna na ciąże :D M jak mama. Swoją drogą można przyuważyć, że z tejże perspektywy brzuch całkowicie zasłania resztę - jest ogromny.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.




