Lista blogów » majlena-fashion

Jestem inżynierem.

Zobacz oryginał
IMG_4120.jpg

Na moim blogu nie znajduje się dużo tekstów, a już w szczególności nie ma tutaj tekstów rodem z pamiętnika. Jednak ten wpis będzie szczególny, ponieważ w moim życiu zakończył się pewien wyjątkowy etap.  Ten tekst jest dla mnie podsumowaniem i zakończeniem tego czasu.
Zabrzmiało dość patetycznie, chociaż wcale tak nie było. Czasem było nawet źle i to bardzo. Zacznijmy od początku

IMG_4140.jpg

Lubię stawiać sobie wyzwania.  Czasem dotyczy to rzeczy codziennych i całkiem zwykłych, a czasem moje cele są długoterminowe. Przykładów jest wiele: będę wcześniej wstawała,  wyprowadzę się od rodziców najpóźniej w wieku 19 lat, rozpocznę naukę związaną z modą. Niektóre są błahe i związane z codziennością, ale inne przybliżają mnie do moich marzeń.

Ponad 2 lata temu podjęłam trudną decyzję. Może to zabrzmi śmiesznie i dla niektórych nie będzie ona  miała dużej rangi, jednak wracając do tamtych czasów  moje zdeterminowanie i upór był większy niż możecie sobie wyobrazić. 

IMG_4050.jpg

Postanowiłam wyprowadzić się od rodziców oraz zdobyć wykształcenie ściśle związane z modą.  W tym czasie byłam na początku studiów na Politechnice Śląskiej oraz miałam za sobą kilka kursów dotyczących stylizacji itd., jednak chciałam czegoś więcej.  Tak w marcu 2014 roku zostałam studentką szkoły „ Artystyczna Alternatywa”  w Krakowie, oczywiście zaoczną studentką.  
Moje życie nabrało tempa. Studia dzienne, praca w Katowicach, zaoczne studia w Krakowie, blog oraz między tym wszystkim różne projekty, za które się brałam z czystej przyjemności i budowania sobie portfolio.  Mimo, że wstawanie o godz. 7:00 w sobotę i w niedzielę po męczącym tygodniu nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, to ja naprawdę dobrze wspominam ten okres. Nie raz zaspałam, biegłam na bus do Krakowa, a poranny make-up robiłam w czasie jazdy. Nie raz wymęczona zasypiałam z moją kochaną koleżanką Alisa (pozdrawiam Cię!) w drodze powrotnej kupując  obwarzanki na dworcu i delektując się taką formą obiadu.   Tak naprawdę zaczynając studia miałam za sobą już kilka sesji zdjęciowych ale w Krakowie moja wiedza została dopiero uporządkowana.  Na moje nieszczęście zazwyczaj sesja zdjęciowa na uczelni w Krakowie była w tym samym tygodniu co egzamin lub ważne laboratorium na Politechnice.   Obcowanie z modą na zajęciach mi to wszystko wynagrodziło i tak zdobyłam tytuł dyplomowanej stylistki.


IMG_4106.jpg

Potem było już tylko gorzej. W końcu została ta gorsza uczelnia, a na obcowanie z modą miałam coraz mniej czasu.  Kilka razy planowałam zostawić Politechnikę, potem myślałam o urlopie dziekańskim, a potem załamana kupowałam kolejną czekoladę i siadałam do nauki. Moi bliscy nie mieli łatwo, gdy sfrustrowana systematycznie wylewałam swoje żale.  
W końcu trzeba było napisać pracę inżynierską i rozpocząć przygotowanie do egzaminu.Chciałabym podkreślić, że nie chcę stwarzać wizji najgorszych studiów.  Miałam świadomość, że są kierunki trudniejsze, np. medycyna, prawo.  Jednak dla mnie problemem była bariera psychiczna.  W końcu zrozumiałam, że to ostatnia moja walka i zmuszanie się do pewnych rzeczy. Wybrałam ten kierunek, ale czasu nie cofnę i nie chciałam już analizować przeszłości. Zrozumiałam, że muszę przestać obwiniać wszystkich dookoła za swoje błędy.


IMG_4147.jpg



Tak, chciałam studiować na uczelni wyższej.  Tak,  wybrałam Politechnikę Śląską.  Mimo mojej miłości do mody, zawsze byłam dobra z matematyki i to był jeden z głównych argumentów po liceum.
Zrozumiałam, że przeszłam już długą drogę i to nie tylko na Politechnice. Przecież cały czas walczę o to, aby robić to co kocham.  To jest tylko etap. Spięłam się i powiedziałam sobie, że jeżeli nie ja to kto to osiągnie? Na ten czas odpuściłam dużo rzeczy, projektów i sesji.   Musiałam mieć to jak najszybciej za sobą i zależało mi na tym.  
Kilka dni przed egzaminem spędziłam głównie w domu, czytając notatki przy filiżance z yerba matte, wertując książki, wykresy, wzory itd…
Dzień egzaminu . Stres, ale już nie ma odwrotu. Ostatnia prosta przede mną. Udało się, dopięłam i zakończyłam pewien etap.  Dotrzymałam słowa tej Milenie, która jakieś 3 lata temu powiedziała sobie „dasz rade, musisz”. 

JESTEM INŻYNIEREM.

IMG_4125.jpg

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.