Lista blogów » Corba Style

Jesienna wishlista

Zobacz oryginał
Pozwoliłam sobie zrobić małą listę rzeczy, w które chciałabym zaopatrzyć swoją garderobę na jesień tego roku. Zapraszam na wizualizację.
Kolorem, na który mam największą ochotę jest szary. Przydałaby mi się nowa torebka w tym kolorze po tym jak sprzedałam jedną z dwóch, które posiadam. Druga też niestety jest już w opłakanym stanie. Przeglądałam moją ulubioną stronę emanzana.pl, jednak nic mnie nie powaliło na kolana. Może jeszcze na coś natrafię. Koniecznie muszę się też zaopatrzyć w szare botki, ale też moim marzeniem są lakierowane szpilki. Te drugie jednak tylko jeśli będę miała jakąś zbędną gotówkę (tak, na pewno), bo nie ma na nie promocji. Ostatnią rzeczą jest wiązany płaszczyk i w tym przypadku mam upatrzone dwa: z Manzany i Vubu. Chyba, że trafię gdzieś "na żywo" na taki poniżej 100 zł.

wishlist03.jpg


Połączenie czerni i bieli jest ponad sezonowym klasykiem. Mam na oku sweterek-płaszcz z Reserved (podobny do bordowego kupionego wiosną), ale czekam na zniżkę. Do kompletu przydałby się czarny jesienny kapelusz z dużym rondem, jeśli się w końcu na taki odważę.
Chętnie zaopatrzę się również w koszulę w serduszka. Miałam już dwie takie, ale wyrosłam z nich i odsprzedałam. 
Absolutnym must have są także czarne dżinsy. Latem obyłam się bez nowej pary, gdyż nie noszę wtedy praktycznie spodni w ogóle. Raczej stawiam na spódnice. Teraz jednak czeka mnie jednak ten odłożony o kilka miesięcy zakup. Mam nadzieję, że będą chociaż o rozmiar mniejsze niż te noszone na wiosnę.

wishlist04.jpg


Kolorem, który nadal będzie obecny w mojej szafie jesienią jest khaki czyli tak zwana militarna zieleń. Marzy mi się koszula we wzór moro, ale elegancka, nie taka typowo wojskowa, męska. Poniższą znalazłam na shein.com, ale one size to raczej nie mój size ;) 
Chciałabym także kupić ładny zielony szal, tym razem bez wzorów, gdyż najlepiej sprawdzają się u mnie te gładkie. Mam za dużo apaszek i kominów w piórka, panterkę czy kwiatki, które leżą w szufladzie.
wishlist01%2Bgreen.jpg

Chodzi za mną również bordowa torebka. Chyba zbyt pochopnie pozbyłam się swojej poprzedniej. Może dlatego, że miała nieporęczny krój i nie nosiłam jej zbyt często. Nie jest to jednak bardzo pilny zakup. Jeśli jakaś mnie zauroczy, to się zastanowię. To samo z butami. Mogą być, ale niekoniecznie.
wishlist02%2Bbordo.jpg



Na koniec zostawiłam sobie granat, którego dość dużo było u mnie latem. Kolor granatowy zastępuje mi w wakacje czarny. Trochę mi się już znudził, opatrzył. Ale jest jedna rzecz, której potrzebuję do pracy i która jest moją motywacją do dalszego chudnięcia. Granatowy damski garnitur z seksownymi granatowymi szpilkami. Taki total look na pewno sobie sprawię choć jesień tego roku jest mało prawdopodobnym terminem. Myślę, że to będzie moją nagrodą, gdy uda mi się schudnąć te 25 kilogramów, które przybrałam. Tak, nie jeśli, gdy :)
wishlist05.jpg
I to by było na tyle. Jakoś paradoksalnie nie mam ochoty na jesienne brązy czy beże, ale kto wie. Może coś mnie zauroczy ;) Teraz tylko trzeba czekać na jakieś kupony czy przeceny. Nie byłabym sobą gdybym kupiła coś w pełnej cenie ;)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.