Jej wysokość delikatność
Zobacz oryginał ndz., 10/04/2016 - 21:59Wiosna za oknem. Tak, wiem, wiosna była, teraz przypomina to bardziej jesień, niż nadchodzącą zieloną porę roku, ale kalendarzowo i w sercu – jest wiosennie. Człowiek szybko zapomina, jak to jest cieszyć się chwilą i korzystać z tego, co mamy pod samym nosem. A ja teraz postanowiłam brać wszystko garściami, co do mnie spływa i cieszyć się, czy to słońce czy deszcz.Pierwsze ciepłe promyki na tarasie z kawką w ręce, a tak na niego narzekam, że brudny i kafle nie do przeżycia, ale mój. Mogę sobie posiedzieć, popatrzeć na las, nasycić się zielenią drzew i pogadać z córką.
A córka mi dorasta. Wyszła z buntu i zamieniła go na mały buncik. Teraz lubi tupnąć nóżką i powarczeć, ale jesteśmy na dobrej drodze do porozumienia. Powiedziałabym, że nawet całkiem dobrze się ostatnio dogadujemy. Zrobiła się z niej taka dziewczynka kolorowa, łobuz w duszy, ale na buzi delikatność z blond loczkami. Najpiękniejsza moja.
Uwielbiam ją w takich delikatnych, pastelowych kolorkach, pal licho, że po jednym spacerze róż zamienia się w bardzo brudny róż, wypierzemy. Cieszymy się słońcem i wiosną. Jest pięknie. JEST WIOSNA!
Liwia
płaszyk – Mamunio
spineczka – Turlu Tutu
czapa – Missynella
spodnie – H&M
butki, chustka – Zara
Artykuł Jej wysokość delikatność pochodzi z serwisu Kamperki.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.













