
Witajcie kochani.Odkąd pamiętam,zawsze lubiłam czytać książki.To dla mnie jedna z najfajniejszych form relaksu.Przyznam szczerze,że za każdym razem,gdy jestem w jakiejkolwiek galerii,wpadam z do księgarni,by zerknąć czy na półkach pojawiły się nowości,które mogłyby mnie zainteresować.Ostatnim razem podczas takiego buszowania moją uwagę przykuł pięknie wydany egzemplarz (w różowej okładce)o wdzięcznym tytule „Sekrety urody Koreanek”.Długo nie musiałam się zastanawiać.Jest to elementarz o pielęgnacji,która wyszła od Charlotte Cho. To obszerny zapis wskazówek, które potrafią wywołać rewolucję w życiu niejednej kobiety.Moja pielęgnacja zmieniła się dzięki niej diametralnie.Mijają kolejne tygodnie,a ja wciąż wertuję papierowe stronice,by przypomnieć sobie najważniejsze fragmenty. Mam cichą nadzieję,że podbije serca wielu, wielu kobiet,bo jest na nią jedno,trafne określenie - Biblia Pielęgnacji.
Charlotte Cho – 100% Koreanka wychowana w Kalifornii.Dziewczyna przez wiele lat borykała się z problemami z cerą,zatem piękna cera u Azjatek to niekoniecznie zasługa genów,a w przeważającym stopniu efekt odpowiedniej pielęgnacji,której tajniki wpajane są im już od dziecka. Stan cery Charlotte diametralnie poprawił się,gdy wyjechała do pracy do Seulu – bo to właśnie tam poznała zupełnie inny kanon urody oraz odmienne podejście do pielęgnacji,kosmetyków i cery.

10 sekretów urody Koreanek:
1. Ładna cera to zdrowa cera - w Korei Południowej pielęgnowanie cery to część kultury. Przedstawiciele obu płci dbają o nią jak tylko potrafią–w tym celu instalują w pomieszczeniach nawilżacze powietrza,regularnie popijają herbaty antyoksydacyjne oraz nieustannie osłaniają skórę przed promieniami słońca.Koreańczycy zamiast zakrywać wszelkie niedoskonałości makijażem,skutecznie z nimi walczą.Według nich makijaż wygląda dobrze wyłącznie na pięknej,zdrowej i pełnej blasku cerze.Właśnie taka cera jest ich absolutnym priorytetem,zatem dbają o nią każdego dnia.
2. Dwuetapowe oczyszczanie cery - podstawą pielęgnacji Koreanek jest oczyszczanie cery.I to nie byle jakie,bo aż dwuetapowe i oczywiście dwa razy dziennie.Pierwszym krokiem jest umycie twarzy kosmetykiem na bazie olejków,natomiast drugim krokiem jest umycie jej kosmetykiem na bazie wody.Olejek myjący ma za zadanie usunąć sebum oraz resztki makijażu,żel myjący lub pianka pozbywa się potu, kurzu i innych zanieczyszczeń.
3. Tonizacja - bardzo istotny krok, który dosyć często pomijałam w swojej pielęgnacji,dopóki nie przeczytałam tej książki.Charlotte pięknie zobrazowała w jakim celu należy stosować tonik – porównała cerę do wysuszonej gąbki,która nie wchłonie żadnych produktów,jeśli nie zostanie odpowiednio nasączona wodą.Ważne jest,by tonik nie zawierał w sobie dużej ilości alkoholu,który podrażnia cerę.
4. Złuszczanie - w Korei bardzo popularne są sauny oraz kąpiele parowe.Charlotte opisała rytuał koreańskich spa,tzw. K-spa,w których Koreańczycy spędzają całe dnie,gdzie poddają się serii zabiegów złuszczających. Złuszczają martwe komórki z całego ciała,nie tylko z twarzy.Do złuszczania twarzy używają peelingów oraz szczoteczek elektrycznych.
5. Nawilżanie - Koreanki pożądają pięknej,pełnej blasku cery,dlatego intensywnie ją nawilżają.Zwykły krem nawilżający to dla nich zdecydowanie za mało. W ruch idą wszelkiego rodzaju esencje,koncentraty, ampułki czy serum – oczywiście odpowiednio dostosowane do potrzeb ich cery.
6. Maseczki - maseczki w płachtach to absolutny hit pielęgnacji w Korei – każdy ma je w swoim domu i chętnie po nie sięga. Idealnie nawilżają, nie pozwalają uciec substancjom odżywczym i są łatwe w użyciu – czego chcieć więcej? :) Bardzo popularne są te zawierające mucynę ślimaka
7. Zdrowy tryb życia - nie da się ukryć,że zdrowy tryb życia to bardzo istotny element pielęgnacji cery,o czym doskonale wiedzą Koreanki.Co zatem polecają? Picie dużych ilości wody,zbilansowaną dietę,odpowiednią ilość snu oraz ograniczenie stresu do minimum.
8. Niewidoczny makijaż - w Seulu bardzo popularny stał się niewidoczny makijaż.Nienaganna cera i odrobina szminki na ustach prezentuje się naturalnie i świeżo.Koreanki zamiast matowić,celowo rozświetlają cerę – dzięki temu wyglądają promiennie i świetnie w każdej sytuacji.
9. Kremy BB i CC - lżejsze niż znane nam podkłady,jednak co najważniejsze – zapewniają bardziej naturalny wygląd.Nawilżają cerę, chronią ją przed słońcem,przeciwdziałają oznakom starzenia,maskują niedoskonałości.Krem CC jest bardziej przejrzysty od BB i ma lżejszą konsystencję.
10. Filtry przeciwsłoneczne - Koreanki nie wyobrażają sobie wyjścia z domu bez użycia preparatu z odpowiednio wysokim filtrem przeciwsłonecznym.Kosmetyki SPF aplikują kilkukrotnie w ciągu dnia. Unikają za wszelką cenę negatywnego promieniowania UV.Noszą kapelusze z dużym rondem i ciemne okulary.Najchętniej przebywają w cieniu.Bierzmy z nich przykład.