Lista blogów » Hypnotizing Fashion

JAK ZOSTAĆ IDEAŁEM KOBIETY | Stylizacja sportowa wiosna 2015

Zobacz oryginał

_DSC1886x%2Bmodified.jpg

Tytuł jest przewrotny, także doczytajcie do końca ;) 

Jedni z nas chce się czymś wyróżnić. Inni bojąc się opinii otoczenia i wolą iść z prądem, wpasować się w tłum, myśląc , ze zbliży ich to do IDEAŁU. Uznanie wszystkich, w myśl zasadzie, aby nie podpaść nikomu. Mój opis przedstawia Panią idealną, ale przemyślenie dotyczy wszystkich, panów również ;)
Pani idealna. Idealnie ułożone włosy, najlepiej i gładkie średniej długości. Zbyt krótkie będą męskie, a długie zbyt nachalne. Kolor? To zależy czy oceniać cię będzie blondynka czy brunetka, ruda tak czy inaczej wypowie się złośliwie. Także najlepiej jakiś pomiędzy , może jasny brąz?. Farbować? No tak, przecież naturalne piękno ma tylko na takie wyglądać, ideał nie może być leniwy i więc trzeba nad nim pracować. Makijaż, tak ale wyłącznie delikatny. Najlepiej korygujący. Jeśli usta zbyt małe, nos zbyt płaski, a może zadarty, albo duży czy zbyt wąski, a oczy zbyt daleko lub blisko rozstawione - masz tutoriale i poradniki jak to zmienić. Pamiętaj, wszystko to co czyni Cię niepowtarzalną, trzeba ujednolicić. Ideał przecież jest tylko jeden. Opalenizna? W żadnym wypadku, choć jasna cera też odpada. Figura szczupła, puszysta odpada. Wszelkie wabiki na mężczyzn jak wydatny biust, czy pośladki, trzeba ukryć. Hola hola, ale zbyt szczupłe i długie nogi, czy brzuch też trzeba zatuszować, bo to również może drażnić koleżanki. Generalnie to atuty opisywanego ideału, ale jak każdy atut trzeba zakryć, pamiętajcie. Z resztą wady również. Bezpieczny styl na luzie to trampki, jeansy i t-shirt. Do pracy spodnie bądź klasyczna ołówkowa spódnica, koszula i marynarka. Wyjście? Mała czarna (bądź inna "mała") i buty na obcasie. Miejsce na odrobinę własnego ja, czy szaleństwa w tym jakże bardzo poukładanym dress code, pozostaje tylko w przypadku torebki bądź biżuterii. Jednak z umiarem. Nikt nie chce przecież , żeby ocenili coś jako przesadę, brak umiaru, albo kicz. Proste ? :) Mam nadzieję, że dostrzegliście w tym nutkę ironii..
Te jakże bezpieczne zestawy zapewniają nam jedną bardzo ważną rzecz - nie wyróżniamy się z tłumu. Rozumując to bardziej dosłownie, nie zwracamy zbytnio uwagi na siebie, a za tym nie narażamy się na krytykę. Jeśli tak się ubieramy, bo tak lubimy i taki jest właśnie nasz styl, to ok. Jeśli jednak, jest to tylko sposób na ukrycie się i dopasowanie do standardów - to raczej czas to zmienić, bo ten co ma zamiar skrytykować tak czy inaczej to zrobi.
Presja otoczenia i wpisywanie wszystkich w jeden utarty schemat piękna, smaku, gustu etc. sprawia, że dążymy do źle rozumianej perfekcji.
Tak jak pisałam przy okazji posta o hejtowaniu, część ludzi (zwłaszcza w Polsce) niestety ma tendencję do oceniania innych, obgadywania, wydawania nieproszonych opinii, zajmowania się cudzym życiem, zamiast własnym. Dlatego wiele osób woli przeciętność, od pokazywania swojej indywidualności, własnego stylu, czy poglądów. Nawet jeśli nasze próby okażą się nietrafione dla jednych, dla innych będą inspiracją.
Jeśli przejmujecie się tymi, którzy będą Was krytykować, to pomyślcie, że robią to dlatego, że sami boją się wyjść poza szereg.  Ci którzy w ten sposób chcą kogoś skrzywdzić, muszą mieć naprawdę spore kompleksy, które próbują kamuflować, wpędzając w takie same innych.

7a00848dccc02ea20c0a6d642fda5015.jpg



Tak jak napisałam w poprzednim poście uważam, że brać pod uwagę możemy jedynie opinie osób nam życzliwych, bądź tych które cenimy. Natomiast słuchać się i stosować względem siebie jedynie tych, którzy wiemy, że zrobiliby coś lepiej od nas samych, których uważamy za autorytety.
"Nie rób bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie, najprawdopodobniej bowiem macie zupełnie różne gusty". George Bernard Shaw

Dlatego nie warto sugerować się wszystkimi opiniami jakie słyszymy na swój temat. Ile ludzi tyle gustów, tyle opinii. Prościej mówiąc, jednym podobają się blondynki, innym brunetki, a trzecim rude. Choćbyśmy nie wiadomo jak się starali, nigdy wszystkich nie zadowolimy. A próbując dopasować siebie do upodobań wszystkich, zatracamy siebie i robimy się nijacy. Mamy różne gusta, ideałów nie ma, bo nie da rady zmieścić w jednej osobie różnych kanonów piękna, stylu i oczekiwań, wszystkich ludzi.
"Czy podobna, aby w tak małej przestrzeni zmieściły się wizerunki całego wszechświata?" Leonardo Da Vinci

Właśnie teraz, w trakcie pisania tego tekstu, na temat poprzedniego mojego wpisu, wypowiedziała się Plantofelek z  plantofelek.blogspot.com (swoją drogą uwielbiam, polecam ;)) I dosłownie, wyjęła mi to z ust to, o czym poprzedniego dnia myślałam, czytając często wykluczające się komentarze na jednym z portali. Pozwólcie, że wyrywkowo zacytuję: 
" (...) w PL wszystko musi być idealne i profesjonalne (...) musisz być zarówno oryginalna i zaskakująca jak i ubierać się w sposób wpisujący się w gusta ogółu (co kompletnie nie jest możliwe bo oba stwierdzenia się wykluczają). W dodatku ubrania muszą być dobrej jakości ale nie z wyższej półki bo metka i cena strasznie kłuje w oczy. Primark dla biedoty, Zara dla klonów, Gucci..(...) W dodatku makup, fryzura, zęby, cycki wszystko musi być perfecto, fotki i tekst również żeby nie wyjść na przygłupa...No Pola nie dogodzisz!!!
No właśnie, trudno dogodzić. Dlatego cieszmy się, że mamy taką dużą różnorodność stylów i osobowości. Dostrzegajmy pozytywy czy to wśród najbliższych, ludzi mijanych na ulicy, czy tych, których mamy możliwość oglądać w sieci. Jeśli kompletnie coś do nas nie trafia, zawsze można przejść lub wcisnąć przycisk 'dalej'. Ja w każdym razie uwielbiam właśnie tą różnorodność. Wrzućmy w końcu do kosza mit ideału i dążenia do bliżej nieokreślonej perfekcji.

Jestem kobietą, czasem mam ochotę umalować się mocniej, innym razem zrobię to w biegu i na "odwal", czasem mam ochotę chodzić w wyciągniętym dresie i nie widzę powodu, aby ukrywać to , że jest on powyciągany (dres generalnie ma to do siebie). Czasem mam ochotę na mega sexy look i starannie zrobione oko, ale też nie robię tragedii gdy odpryśnie mi lakier na paznokciu. Prowadzę blog - nie widzę też powodu dla którego miałabym nie pokazywać czegokolwiek z powyższych. Jeśli się komuś przeszkadzają moje potargane włosy, nieodpowiedni rozmiar, fason, materiał czegokolwiek co mam na sobie. No to on ma problem, skoro zdecydował się pomimo wszystko na mnie patrzeć i mnie oceniać :) Nie jestem ideałem, ale mam głęboko w poważaniu złośliwości innych i dlatego czuję się idealnie :)

Najważniejsze jest to abyśmy sami ze sobą czuli się dobrze, akceptowali się w 100%, nawet wszelkie nasze niedoskonałości. A te z którymi da się coś zrobić i postanowimy je zmienić, to dla samych siebie, nie dla innych ;) Powiem Wam więcej, ludzie zadowoleni z siebie, są postrzegani przez innych jako ładniejsi. Mają też mniejszą tendencję do dostrzegania wad u innych i pozytywniej widzą świat, także są po prostu szczęśliwsi ;))

 buziaki Pola :*


OUTFIT | STYLIZACJA 
Kolejny upolowany w second handzie sweter na podszewce. Tak te prl-owskie swetry to moje odkrycie sezonu hehe ;) Zakochałam się w nich. Tym razem chciałam pokazać go w bardziej sportowy sposób, coś a'la kurtka bejsbolówka. Są bardzo ciepłe, mają ciekawe wzory i można je łączyć na wiele sposobów. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze na jakiś natrafić ;) Pokazuje Wam 2 wersje. Z jeansami i spodniami dresowymi. Która do Was bardziej przemawia?

cardigan | sweter  - SH
pants | spodnie - Bershka
sneakers - Isabel Marant

_DSC1885xn%2Bmodified.jpg


_DSC1888n.jpg

_DSC1896n%2Bmodified.jpg

 druga wersja 
jeansy - H&M


_DSC1908.JPG

_DSC1905n.jpg

_DSC1901n.jpg




_DSC1918n%2Bmodified.jpg


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.