Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Jak skutecznie zminimaliwozać zawartość koszyka.
Zobacz oryginał wt., 25/11/2014 - 22:27Czyli innymi słowami, jak nie kupować zbędnych rzeczy. Lumpeksy ze względu na swoją specyfikę sprzyjają bezmyślnemu zapychaniu naszych szaf. Bo tanio, bo okazja, bo grzech nie kupić, bo może się przyda. Szczerze? Gówno prawda.
Jeżeli od początku nie jesteście w 100 % przekonani, że dana rzecz jest Wam totalnie niezbędne i idealnie wkomponuje się w Waszą szafę - nie będzie Wam dobrze służyć. W najlepszym przypadku zostanie założona raz czy dwa, a potem wyląduje na legendarnym dnie szafy. Któregoś pięknego dnia "dno" przestanie być wystarczające objętościowo i pogrążycie się w otchłani niechcianych ubrań. Dlatego do zakupów w lumpeksie (nawet na złotówkach) zawsze trzeba podchodzić racjonalnie i bardzo krytycznie. Dobra, dobra, zdaję sobie sprawę, że zadanie to wydaje się niemal niewykonalne, szczególnie w ferworze walki o każdy fatałaszek w dniu dostawy, ale dlaczego nie można spróbować? Jako pierwszy krok do racjonalnych zakupów proponowałabym zrobienie rewolucji w swojej szafie. Nie tylko po to, żeby rozstać się z niechcianymi już ciuchami, ale też po to żeby zorientować się czego nam brakuje w naszej garderobie a co już mamy (komu zdarzyło się kupić dwie identyczne rzeczy w krótkim odstępie czasu?).
Jak z kolei postępować w czasie zakupów? Ano tak:
Nie spiesz się, bo pośpiech jest naszym największym zakupowym wrogiem. Mając mało czasu o wiele częściej zdecydujemy się na nietrafione zakupy. Spokojnie obejdź sklep, idź do przymierzalni, zrób selekcję, ponownie zrób obchód między wieszakami, przymierz jeszcze raz (w końcu jest to darmowe), podejmij decyzję.
W chwili wahania "czy daną rzecz będziemy nosić" koniecznie przymierz ją kilka razy, pytanie innych o zdanie jest bez sensu, bo to TY masz wiedzieć czy ta rzecz Ci się podoba czy niekoniecznie. Zrób szybką analizę, czy odpowiada Ci kolor, czy miałabyś z czym to nosić, czy fason jest idealny dla Twojej sylwetki, czy mogłabyś nosić tą rzecz codziennie (w razie nadzwyczajnej sytuacji, np ukradziono Ci prawie wszystkie rzeczy :P), czy jest to coś co kupiłabyś także w zwykłym sklepie w regularnej cenie. Wydaje się to banalne, ale odpowiedź przed samą sobą na takie wydawać by się mogło głupie pytania, może znacznie przybliżyć do rozwiązania dylematu.
Nie unikaj kolejek. Dlaczego? Bo właśnie w chwili oczekiwania na swoją kolej dopada nas najwięcej wątpliwości. Jeżeli pobiegniesz do kasy wyprzedzając pozostałych, najprawdopodobniej kupisz wszystko co zgromadziłaś w koszyku. Trafiłam kiedyś na gigantyczną kolejkę w jednym z najpopularniejszych poznańskich lumpów mając w koszyku pięć rzeczy. Do kasy nie doszłam. Nie z powody awarii, tylko po prostu odwieszałam po kolei każdą sztukę.
Nie bądź zbieraczem, bądź kolekcjonerem. Wyjście z lumpa z pustymi rękoma nie jest niczym strasznym. Jesteśmy przecież już tak wyśmienitymi łowcami, że nie powinno nas zadowalać byle co.
Dokonuj ostrej selekcji. Niezidentyfikowane plamy, dziury, niepasujący rozmiar, ogólne spranie materiału, przebarwienia eliminuj bezwzględnie.
Cena ma znaczenie. Jeżeli mimo wszystko ciągle się wahasz, weź pod uwagę cenę. Niska przemówi na korzyść, bo w razie co nie będzie żal wydać czy wyrzucić. Za wysoka? Lepiej odpuścić. Ja wyznają zasadę, że jak coś ma być moje, dotrwa do tańszego dnia.
Uogólniając, nieprzemyślanym zakupom mówimy stanowcze NIE :)
Tak też się dzisiaj postanowiłam wystroić :)
Kozaki Deichmann %%%
Sukienka Vila (prezent od mamy)
Sweter SH 20 zł
Zakolanówki SH
Naszyjnik allegro 7 zł
Nawet rajty mam z lumpa. Swoją drogą nie uważanie, że rajty są strasznie drogie? Żeby to chociaż trwałe było, anie jednorazowe... Dlatego ja poluję na nowe egzemplarze w lumpach, bo na wagę mogą kosztować nawet 50 gr a nie 10 zł :P
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








