Jak przetrwać zwiedzanie zimą?
Zobacz oryginał czw., 25/01/2018 - 18:23Kiedyś wydawało mi się, że zwiedzanie zimą zupełnie nie ma sensu i widziałam tylko same wady. No bo po co gdzieś łazić, jak jest zimno i niemiło, szybko robi się ciemno. Nawet ładne zdjęcia trudniej zrobić. Poza tym, jest duże ryzyko, że będzie na przykład padać przez cały wyjazd i łażenie po mieście w ogóle nie będzie sprawiać przyjemności. Okej, zwiedzanie zimą ma wady, ale warto też dostrzec zalety. Po pierwsze, zimą jest nieporównywalnie taniej. Największe zniżki na loty i noclegi są własnie zimą. Po drugie, zimą jest mniej ludzi. W takich miastach jak Paryż turystów nadal jest dużo, ale jeśli latem jest jeszcze więcej, to nie chcę sobie wyobrażać... A po trzecie, można trochę zaczarować zimę. Nie lubię zimy, taka jest prawda, a odwiedzanie pięknych miejsc sprawia, że zima milej mi się kojarzy. Nie jestem ekspertem od podróżowania zimą, bo pierwszy raz zdecydowałam się w tamtym roku. Na razie byłam tylko w Pradze i Paryżu, ale oba wyjazdy były bardzo udane. Podczas tych dwóch wypadów wypracowałam sobie kilka sposobów na to, jak taki wyjazd przetrwać i dobrze się bawić.
Cieplej niż zawsze
Ciepła herbatkaGdy lecieliśmy do Paryża wypadło nam to z głowy, ale w Paryżu nie było ujemnych temperatur, więc spokojnie daliśmy radę bez herbatki. W Pradze termos nas uratował. Tak naprawdę nie mieliśmy w nim herbaty, bo jej zapomniałam, ale ciepła woda też była spoko, bo w trakcie kryzysu można było się napić i ogrzać. Szczególnie, gdy gdzieś na chwilę przysiadaliśmy, żeby zlokalizować jakieś miejsce na mapie. Myślę, że świetnie by się sprawdzała też woda z imbirem. Imbir można zabrać z Polski i dorzucać do wody. To by była świetna, rozgrzewająca mikstura.
TermoochronaW Pradze Karol miał bieliznę termoaktywną i bardzo sobie ją chwalił. Było mu ciepło, a nie wyglądał jak mała kulka, tak jak ja. Ja nie jeżdżę na nartach i nie mam takiej bielizny, ale myślę, że to dobre rozwiązanie. Od biedy sprawdzą się legginsy i bawełniana koszulka, ale wiadomo, że nie mają takich właściwości. Widziałam też takie cuda, jak specjalne kremy do twarzy na mróz, które poza tym, że chronią skórę, to podobno sprawiają, że nie odczuwa się aż tak zimna. Przyznam się, że nie testowałam czegoś takiego, ale na pewno spróbuję przy następnej okazji.
Zagrzej się gdzieś
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.







