Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Jak ciąża zmieniła moje życie.
Zobacz oryginał pon., 23/02/2015 - 11:55Przyznam się, że kilka dni przed zrobieniem testu pojawiły się myśli, że być może jestem w ciąży, ale jakoś sama nie chciałam w to za bardzo wierzyć. Moje ciało mówiło mi, że lada dzień, lada moment dostanę okres. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, że podobne objawy mogą wskazywać też na ciążę. W końcu zrobiłam test, a na nim jak byk, dwie kreski. Pierwsze odczucie? Popłakałam się, ze strachu. Zdecydowanie nie należę do tych dziewczyn, dla których posiadanie dzieci to główny cel życiowy. Ja byłam przerażona. Nie myślcie sobie tylko, że nie chcę dziecka, wręcz przeciwnie, chcę, tylko w tamtym momencie myślałam o takiej perspektywie raczej w dalszej przyszłości. Wizyta u lekarza, szósty tydzień. Straciłam ochotę na ciuchy, na przeglądanie blogów, łażenie po sklepach, przestałam się malować, chodziłam tylko w dresach - bo tak najwygodniej. Ujmując to w dwa słowa - zaniedbałam się. Do tego jeszcze dochodziły myśli jak ja sobie poradzę, jaka będzie ze mnie matka. Czy w ogóle sobie poradzę (mam pieluchowstręt, ale wszyscy mówią mi, że przy swoim dziecku to mija, mam nadzieję, że to prawda). Taki był grudzień, połowa stycznia.
Teraz jestem w siedemnastym tygodniu. Nadal boję się tego czy dam sobie radę, jak przebiegnie poród, czy wszystko będzie dobrze. Jednak teraz mogę śmiało powiedzieć, że jestem szczęśliwa. Cieszę się, że noszę pod swoim sercem drugie życie, bo za kilka lat mogłoby być na to za późno. W końcu bliżej mi do trzydziestki niż dwudziestki. Czas leci, a w tv, internecie, gazetach co chwila pojawiają się artykuły o parach, które starają się bezskutecznie o dziecko.
Powoli dojrzewam do macierzyństwa. A co najważniejsze wróciła mi chęć do działania. Blog sporo czasu tkwił w zawieszeniu, teraz mam czas i zamierzam być tu o wiele częściej. Dresy także poszły w odstawkę, pojawił się makijaż - może to za sprawą nadchodzącej wiosny? Wyczekuję jej z utęsknieniem, nie ukrywam, że też dlatego, że w mało które spodnie się mieszczę :P Póki co rośnie mi tylko brzuch, bynajmniej tak mi się wydaje ;).
A zdjęcia w moim nowym nabytku, ze spaceru z psem. Sobotnia pogoda była rewelacyjna i idealna na dłuższą przechadzkę, niestety natrafiliśmy na błotną ścieżkę i mąż stwierdził, że w błocie zdjęć do internetu nie będzie mi robił, więc mam tylko kilka ;) Więc proszę, wybaczcie mi to błotko :)
Miłego dnia :)
Ogrodniczki C&A %
Buty Timberland SH 30 zł
Płaszcz outlet Vila
Czapka, szalik SH
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.






