jak to było z tą gibson girl?
Zobacz oryginał pt., 09/08/2013 - 12:08Troszkę mnie nie było, a nie będzie jeszcze dłużej, bo... WYBIERAM SIĘ NA HAWAJE! No dobra, na Węgry. Taki niewinny żarcik. Moje plany wakacyjne ewoluowały już chyba kilkakrotnie i tym razem zmieniać się już nie będą, więc już niedługo wyruszę, by smażyć się niczym prosta chłopka wśród węgierskich łanów zboża.
Tymczasem, zanim opuszczę wesołą blogosferę, podaruję wam ten oto przyjemny, okraszony wieloma ilustracjami pościk na temat ideału kobiety przełomu XIX i XX wieku - Gibson Girl.
Sama nazwa pochodzi od rysownika Charlesa Dany Gibsona, który w latach 1890. stworzył pewien charakterystyczny wzorzec. Ilustracje i satyry zamieszczane przez niego w amerykańskich gazetach przedstawiały zupełnie nowy typ kobiety.
Gibson Girls stanowiły kombinację wrażliwej, wiktoriańskiej (jeszcze) kobiety z zasadami i tej nowoczesnej, korzystającej z życia i znającej swoją wartość. Gibson Girls nie chowały się potulnie po kątach. Strojne w najnowsze fasony z drogich żurnali przechadzały się po mieście, wybrzeżu, kąpały się ochoczo w morzu, grały w tenisa, jeździły na rowerze, uczęszczały pilnie na bale.
... nieczułe serce :( Postać kobieca prawdopodobnie wzorowana na zdjęciach Evelyn Nesbit ;)
Jeden z moich ulubionych rysunków Gibsona!To nadmierne zainteresowanie płci przeciwnej spowodowane jest, po części, ich ponętnym wyglądem. Gibson Girls są wysokie, smukłe, ale broń Boże szczupłe! Toż to niesmaczne i trąci jakąś poważną chorobą! Ponętne są szerokie biodra i obfity biust, skontrastowane ściśniętą gorsetem talią. W późniejszych rysunkach Gibsona ważna jest też esowata, pochylona do przodu sylwetka, którą też czasem się bawi, kontrastując ją z postawą mężczyzn (przykład powyżej).
Ale nie skupiajmy się tylko na figurze! Bowiem najbardziej charakterystyczne są zdecydowanie wyższe partie ciał Dziewczyn Gibsona. Przede wszystkim długa szyja, lekko zadarty nos i więcej niż lekko zadarty podbródek, zarozumiały wyraz (ładnej) twarzy oraz sztandarowa fryzura, która w różnych odmianach nazywana jest współcześnie "na Gibson Girl". Chodziło o ogromną ilość włosów na głowie utrzymaną we względnym nieładzie, lecz tak naprawdę rodzajów fryzur było sporo i zależały one między innymi od... kształtu nosa :D Jakiś czas temu jedną z nich wykonała ją i opisała Fobmroweczka, ja tylko rzucę linka do całkiem fajnego tutorialu, a jak fryzura prezentowała się na ówczesnych damach, zobaczycie zaraz na zdjęciach.
Na pierwszy ogień - panna Camille Clifford, znana głównie ze swojej urody i figury, a gdzieś tam pobocznie zajmująca się również aktorstwem. Ta dama popularnie zwana jest uosobieniem Gibson Girl - rzeczywiście, figura i poza się zgadzają, podbródek w górze, zarozumiały wyraz twarzy - ale muszę przyznać, że Camille jako Gibson Girl nigdy mnie nie przekonywała.
Jako Zimowa Czarownica ;)
Moim zdaniem jej najbardziej "gibson-girlowe" zdjęcie.Dla mnie samo pojęcie Gibson Girl jest o tyle ciekawe, że po raz pierwszy powszechnym ideałem stała się kobieta poniekąd wyzwolona. Potulne żony przestały odnajdywać się w rolach kur domowych w czasach, gdy wynalazek gonił wynalazek, poza domem pojawiało się coraz więcej nowych zajęć, a z kinowych ekranów spoglądały na nie dumne i pewne siebie aktorki. Pojawiła się potrzeba samodzielnego decydowania o swoim losie, stąd też niemal pogarda dla nieatrakcyjnych męskich adoratorów, od których Gibson Girls wciąż były w pewien sposób zależne (Gibson stworzył mnóstwo okrutnych obrazków na temat nieszczęśliwych małżeństw ślicznych Girls z otyłymi wąsaczami).
Przy tym wszystkim zaczęto otwarcie mówić o tym, jakie oddziaływanie ma kobiece ciało, i Charles Dana Gibson ukazuje to w swoich dziełach w niewulgarny, naturalny sposób. Można by powiedzieć, że po raz pierwszy kobieta idealna była kobietą seksowną, w dodatku tego świadomą! Pierwsze femmes fatales wciąż jednak trzymały się zasad, które wpoiły im ich matki i babki. Może dlatego są tak tajemnicze i niedostępne, skryte pod woalem znudzenia i drwiącym uśmiechem.
A co wy sądzicie o Gibson Girls? Znacie kobiety, które trochę je przypominają? ;)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.
































