Lista blogów » Neonowa Strzała
Instagram story #3
Zobacz oryginał ndz., 12/06/2016 - 21:15
Cotygodniowe podsumowanie tego, co działo się na moim Instagramie - czas start!
A jeśli jeszcze mnie nie obserwujecie, odsyłam do konta NEONOWA_STRZALA.
Początek tygodnia rozpoczęłam kolejną sesją na bloga, w której główną rolę grał strój z Sheinside. Całą sesję mogliście oglądać TUTAJ. Na Instagramie opublikowałam dodatkowo dwa zdjęcia, które nie znalazły się we wpisie, ale za to świetnie wpasowały się w moją instagramową estetykę. Nie zdziwię się, jeśli i tak w nadchodzącym tygodniu będę spamowała tymi zdjęciami z plaży, gdyż je szczerze uwielbiam! Dodatkowo, jeśli jesteście zainteresowani tym strojem, na stronie zostało go niewiele sztuk, a osobiście jestem z niego zadowolona, zatem myślę, że warto Wam go polecić. Do tego te przeplatanie na plecach robi totalne wrażenie (kilka innych rzeczy z przeplataniem znajdziecie TUTAJ), zatem z pewnością niejedna dziewczyna by Wam go zazdrościła na plaży. A dodatkowo paski, czyli hit każdego sezonu :) (TUTAJ znajdziecie więcej ciekawych letnich propozycji w paski). Co więcej, do 14 czerwca Shein oferuje wysyłkę za darmo, zatem warto pomyśleć nad zakupem. Jeśli macie jakieś pytania do konkretnych rzeczy albo potrzebujecie rady, czy warto coś zakupić, możecie śmiało do mnie pisać w komentarzach lub mailowo :)
Warte polecenia są również spodenki, które zakupiłam w sklepie Bershka. Ich kolor oraz piękny kwiecisty haft przekonały mnie do zakupu. Jak się okazuje bardzo trafnego. Myślę, że pojawią się w niejednej stylizacji, no i marudzenie "brakuje mi spodenek" w końcu przestaje mieć miejsce (choć jeszcze ze dwie pary by się przydały :D).
Myślę, że powyższa grafika świetnie odzwierciedla to, jak punktowane są zdjęcia na Instagramie, o czym szczególnie przekonałam się po zdjęciach z plaży. Moje ukochane roślinki nie miały już tak wysokich not, choć zachwycają mnie totalnie. Cóż, nie są one ani #girl, ani #me, ani #body, a co dopiero #fitbody, zatem co tu się dziwić ;)
Jeśli chodzi o wydarzenia tygodnia, to powinnam wspomnieć o jednym, bardzo ważnym, choć wydarzył się z końcem wcześniejszego - zakup biletu na Open'era. Taaaaak! Hurra! OPEN'ER. Wracam na ten cudowny festiwal po 3 latach, a od momentu zakupu biletu, po głowie wciąż chodzą mi wspomnienia ze wcześniejszych edycji. To będzie mój czwarty Open'er i powiem Wam szczerze, że nie mogę się go doczekać. Uwielbiam letnie festiwale muzyczne, a ten nad morzem szczególnie. Och, rozmarzyłam się na wieczór :D Dajcie znać, kto z Was również się wybiera! Może się spotkamy na miejscu i przybijemy piąteczkę? ;)
A z takich codziennych wydarzeń, choć to bardziej rutyna niż wielkie wydarzenie dnia - truskawki na śniadanie, obiad i kolację. Też tak macie, że gdy już skończy się na nie sezon zastanawiacie się "Dlaczego w tym roku jadłam tak rzadko truskawki?"?
Na koniec jeszcze trochę codzienności. Z chłopakiem zdarza nam się ubrać podobnie - jeśli nie zgramy się kolorystycznie, to uderzymy w podobne wzory. Fajnie, fajnie. Jak wiecie doskonale, jestem kolorową duszą i mój chłopak tak samo. I nie, nie przeze mnie - taki jest z natury. Ubiera kolorowe ubrania jak ja i zaraża optymizmem. Trudno chodzić przy takim człowieku ze smutną miną :)
Do tego jestem na etapie poszukiwania butów na lato. Te espadryle z jednej strony strasznie mi się podobają, z drugiej strony, jakiś wewnętrzny głos pyta, czy aby na pewno w moim stylu. Ostatnio zakupiłam espadryle w Pimkie, obsypane brokatem i noszę je non stop. Jadą do mnie również czarne espadryle z Mango i bardzo bym chciała, aby przyjęły się równie dobrze jak te z przed chwilą wspomnianej sieciówki. Zobaczymy jak to będzie :) Te ze zdjęcia pochodzą z Pull&Bear - jakbyście byli zainteresowani.
Do tego jestem na etapie poszukiwania butów na lato. Te espadryle z jednej strony strasznie mi się podobają, z drugiej strony, jakiś wewnętrzny głos pyta, czy aby na pewno w moim stylu. Ostatnio zakupiłam espadryle w Pimkie, obsypane brokatem i noszę je non stop. Jadą do mnie również czarne espadryle z Mango i bardzo bym chciała, aby przyjęły się równie dobrze jak te z przed chwilą wspomnianej sieciówki. Zobaczymy jak to będzie :) Te ze zdjęcia pochodzą z Pull&Bear - jakbyście byli zainteresowani.
I na koniec - moje rośliny. Chciałabym mieć dżunglę w pokoju, ale niestety mam dobrą rękę jedynie do sukulentów. Za to piwonie rosną u mnie w ogrodzie i tego lata również puściły piękne kwiaty. Uwielbiam ich zapach, ale coś czuję, że nie jestem jedyna. Żałuję tylko, że trochę późno obudziłam się z chęcią ich ścięcia, bo już było za późno i przekwitły. Chyba muszę poszukać na mieście kobiet, które je sprzedają, bo chciałabym aby choć chwilę postały w wazonie.
I tym pięknym kwiatowym akcentem kończę dziś Instagram story. Do zobaczenia za tydzień!
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.








