Lista blogów » Mademoiselle Emnilda

Inne oblicze jesieni

Zobacz oryginał
DSC_br1.JPG


Taki oto śmieszny beret wygrzebałam jakiś czas temu w ciucholandowym koszu z różnościami. Spodobał mi się ze względu na kolory jak i dość oryginalny kształt, który od "pierwszego wejrzenia" skojarzył mi się z wojskowymi czapkami*. Dziś postanowiłam iść w tę wojskową stylistykę i dlatego zafundowałam sobie różne medale, coby mi się świeciła klapa od płaszcza, jak - w swoim czasie - pierś radzieckim generałom. Są to najwyższe, prawie złote odznaczenia, jakie znalazłam w swojej skrzynce z broszkami i myślę, że swoją kiczowatością współgrają z beretem. A żeby było nie tylko wojskowo, ale też sexy (choć używanie tego słowa w przypadku moich interpretacji i wykonań jest ZAWSZE nadużyciem), postanowiłam odsłonić swoje dolne kończyny i rozpuścić włosy (co robię nieczęsto, bo kosmyki plątające się wokół twarzy doprowadzają mnie do szału). No więc taka ze mnie dziś hybryda.
......
Na szczęście nigdzie dalej się tak nie pokazywałam, ponieważ jako zwolenniczka normalności w modzie (ostatnio mam taki dziwny okres, że wolę wtopić się w tłum, niż iść w pierwszym szeregu) oswajam się ze wspomnianym beretem i te zdjęcia są do tego pierwszym krokiem. Au revoir.

* Edit: Jak podpowiedziano mi w komentarzach, czapkę tego typu nazywamy furażerką. W Wojsku Polskim noszą ją głównie kobiety i żołnierze Sił Powietrznych.


DSC_br3.JPG


DSC_br4.JPG


DSC_br5.JPG


DSC_br6.JPG
(zdjęcia: Włóczykij)

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.