Lista blogów » Dominika Herrmann - blog modowy

Inna.

Zobacz oryginał
IMG_4816.JPG


IMG_4819.JPG


IMG_4821.JPG


IMG_4830.JPG



IMG_4817.JPG


IMG_4828.JPG


IMG_4840.JPG


IMG_4837.JPG


IMG_4832.JPG


IMG_4836.JPG


IMG_4825.JPG


IMG_4833.JPG


IMG_4856.JPG


Trwając w zawieszeniu między zimą i wiosną - miksuję. Na typowo zimowe szmatki już za późno. Ile można męczyć te klimaty?! Na stu procentową wiosnę jest za zimno. Więc cóż - trzeba kombinować. Kombinuję i przyznam, że sprawia mi to przyjemność. Niby bez jakiś większych zmian, ale czuję się inaczej w tej ciut lżejszej wersji. Jest futrzak, czapa, duża kurtka, nawet śnieg, ale to i tak nie jest już prawdziwa zima. Mimo lżejszych butów i cienkiej, koronkowej kiecki nie jest to też wiosna. To zawieszenie nie tyczy się tylko pogody i ciuchów, które na siebie wkładam. To wielkie zawieszenie, które mnie wciągnęło w swoją próżniową pustkę. Irytująca sytuacja. Przeciągająca się w nieskończoność. I niby coś chce drgnąć, ja cała w środku krzyczę, ale nic się nie zmienia. Kolejna ironia, która we mnie uderza. Szczerze, to nie mam pojęcia jak silnego bodźca potrzebuję, żeby wydostać się z tego marazmu. Chcę tryskać optymizmem, chcę inspirować, chcę stworzyć stworzyć miejsce, do którego będzie z chęcią zaglądać i z uśmiechem opuszczać. Chcę, żebyście mieli ochotę tu wracać, żebyście zawsze chcieli więcej. Co z tego wychodzi? Chyba tylko ja tu wracam ze stosunkowo satysfakcjonującą częstotliwością. Marudzę, wiecznie nie mam czasu i ciągle czegoś mi brakuje. To nie jest dobre. Mało tego - to cholernie kiepskie jest. Nie myślcie, że o tym nie wiem. Niech mi tylko ktoś sprzeda tego kopa, którego tak potrzebuję, bo na razie zawodzę i siebie i Was. 

(Słucham tego od lat i zawsze mam wrażenie, że to o mnie... Dziś towarzyszy mi od rana, więc podzielę się z Wami :))

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.