Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.
Impuls
Zobacz oryginał czw., 21/08/2014 - 21:20Dlaczego w dzień dostawy jesteśmy skłonni wydać o wiele więcej kasy niż w inny dzień? Wcale nie dlatego, że cena za kilogram jest wyższa. A dlatego, że w ten jeden dzień rządzi nami instynkt. Podczas zakupowego szaleństwa nie mamy zbyt wiele czasu na podjęcie rozsądnej i racjonalnej decyzji. Niejednokrotnie słyszałam od klientów, że dopiero po ponownej przymiarce w domu rzecz okazuje się jednak za mała, nie pasująca do reszty garderoby, jednak nietwarzowy kolor itd. W dzień dostawy wszystko dzieje się szybko, wybiera się szybko, przymierza się szybko (bo ktoś czyha na nasze rzeczy, nie chcemy blokować towaru) i równie szybko się kupuje. W inne dni, kiedy jest zdecydowanie spokojniej, mamy o wiele więcej czasu na podejmowanie decyzji. Co więcej, w dużym tłumie zawsze znajdą się osoby, które nas obserwują (bo mamy w koszyku coś co im wpadło w oko) - musimy podjąć decyzję niejako pod presją. A natura ludzka właśnie taka jest, że jeśli coś jest atrakcyjne dla innych, jednocześnie staje się jeszcze bardziej atrakcyjne dla nas. W ten sposób nasza szafa się zapełnia, ale raczej w negatywnym sensie. Kumulują się w niej ubrania, które owszem są ładne, ale nie pasują do naszego stylu. Dlatego czasami należy pohamować nasz instynkt łowcy, bo nie każdą zwierzynę trzeba zabrać do domu ;) Wybierając się na lumpeksowy szał przeznaczmy na niego więcej czasu, pytajmy innych o radę, zróbmy dodatkową rundkę między wieszakami i jeszcze raz upewnijmy się, że to co mamy w koszyku jest właśnie tym czego potrzebuje nasza garderoba. Sytuacja podobna ma miejsce na wyprzedażach - kupujemy na gwałt, bo towaru może zabraknąć dla wszystkich. Chociaż wydaje mi się, że w lumpeksach jesteśmy znacznie bardziej narażeni na takie pokusy, bo tam poniekąd co tydzień trafiamy na nie lada okazje, a wielkie wyprzedaże mamy tylko dwa razy w roku :)
Sama po sobie obserwuję takie zachowanie - podczas wizyt w innych lumpach zamieniam się w zdobywcę, co upoluję muszę kupić - mimo, że u siebie, mając nieco więcej czasu na przemyślenie niekoniecznie bym takie rzeczy wybrała, zarówno ze względu na cenę jak i na przydatność. Najlepszym tego przykładem jest chyba kurtka, którą upolowałam podczas ostatniej wyprawy - u siebie raczej bym poczekała aż będzie nieco tańsza.
Kozaki SH 15 zł
Pasek SH 1 zł
Spódnica SH H&M 9 zł
Koszula SH no name 6 zł
Marynarka SH (kupiona przez mamę kilka lat temu)
Torebka ukraiński SH ok 20 zł
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.










