Lista blogów » Starej Lumpeksiary internetowe wywody.

Ile może pomieścić kobieca szafa?

Zobacz oryginał

Fenomen kobiecej szafy

Szafa, garderoba, kraina wiecznej szczęśliwości, zwał jak zwał, mogłoby się wydawać jest miejscem magicznym. Na czym ta owa magiczność miałaby polegać, mógłby ktoś zapytać. Chociażby na tym, że jest bardzo elastyczna i często wewnątrz o wiele większa niż wskazywałby na to wygląd zewnętrzny, niczym w bajkach na zewnątrz namiot wyglądał niepozornie, a wchodząc do środka uderzał bohaterów blask bogactwa i przestrzeni. Szafa bez dna. Szafa, która pomieści wszystko. A jeżeli jakimś cudem przestaje się domykać, parę upchnięć (w międzyczasie jakieś zakupowe szaleństwo) i nadal wszystko jest w porządku.
U mnie w domu, moja szafa ma jeszcze jedną szczególną właściwość. Bo musicie wiedzieć, że mimo pedantyczności, która jest wpisana jako nieodłączna cecha charakteru każdej zodiakalnej panny, jestem wyjątkiem stanowiącym regułę. Sprzątanie nigdy nie należało do moich pasji i zawsze było traktowane jako przykry obowiązek. Jednak jest jedno, wyjątkowe miejsce, w którym mogłabym całymi dniami sprzątać, składać, układać, porządkować, przeglądać. Zagadka jest oczywiście banalnie prosta, jest to moja szafa. O ile często można u mnie zobaczyć zlew pełen naczyń czekających na kolejny poranek, o tyle sukienki wiszą prosto na wieszakach w sekwencji kolorystycznej.

szafa.jpgŹródło: http://film.interia.pl/wiadomosci/film/news/opowiesci-z-narnii-pierwszy-milion,709652,38



Lepiej mieć dużo czy mało?

Której z nas nie marzy się garderoba godna księżniczki? Przestronna, dobrze oświetlona i przede wszystkim posiadająca wszystkie elementy, począwszy od spinki do włosów aż do okryć wierzchnich, od najwyższej klasy projektantów. Garderoba idealna, w której niczego nie brakuje. Taka która daje nam niekończące się możliwości w dobieraniu kreacji, dodatków, eksperymentach ze stylem. Brzmi jak sen, ale czy rzeczywiście jest to sytuacja pozbawiona wad? Bowiem mając nieograniczony wybór wiele rzeczy założymy tylko raz albo nawet nigdy. Nie będzie ulubionych jeansów, sukienki pewniaka czy ukochanych butów. 
Z drugiej strony coraz częściej słyszy się o szafie minimalistycznej. Związanej z naszą paletą kolorystyczną, naszym stylem. W której każdy element potrafi się pięknie połączyć z innym, losowo wyciągniętym. Szafa bezpieczna, bo skoro wszystko jest spójne, nie może być mowy o modowej wpadce. Jednak czy taka garderoba nie zabija naszej kreatywności?

beautiful-world-likely-pl-9b5bf852.jpeg


garderoba-za-kotara-likely-pl-3f3b79ce.j


idealna-garderoba-likely-pl-82646098.jpeŹródło: zdjęcia pochodzą z serwisu www.likely.pl


Klucz do sukcesu.

Najważniejszy jest umiar, a kierując się nim powinnyśmy budować nasze szafy. Bynajmniej nie mam tu na myśli ograniczenia się do dwóch par spodni, jednej sukienki itd. Dla mnie kupowanie z umiarem jest równoznaczne z kupowaniem rozumnym. Można nabyć dużą ilość, ale niech będą to rzeczy, które pokochamy miłością absolutną i nie będziemy ich chciały ściągać z tyłka nawet do spania. Niech będą to ubrania porządnej jakości, a nie chińskie buble z kolejnego marketu z wszystkim i niczym.  Nie oszukujmy się, o ile kiedyś domeną chińskiej odzieży była niska cena, było to dawno temu i obecnie nijak się ma do rzeczywistości. Poza tym czy warto wydawać kasę na coś co teraz jest piekielnie modne, a w przyszłym sezonie będzie największym obciachem (jak chociażby galaktyczne legginsy, na które zachorowałam, kupiłam a teraz w nich biegam, bo żal było wyrzucić, bo pięciokrotnie droższe były niż zwykłe czarne z bieliźnianego sklepu). Na koniec zarzucę banałem, który każdy już na pewno gdzieś usłyszał bądź przeczytał. Inwestujmy w klasyki, a na sezonowych hitach starajmy się jak najwięcej zaoszczędzić.


Klasyki czyli milion list w stylu co każda kobieta powinna mieć w swojej szafie?

Zawsze podobne tytuły artykułów budzą moją ciekawość. Listy około 10 sztuk odzieży, butów i dodatków, które każda kobieta powinna mieć bezwzględnie w swojej szafie. Jednak czy taką listę da się stworzyć obiektywnie? Nie sądzę. Czy na prawdę każda dziewczyna powinna mieć trencz, najlepiej beżowy? A co jeśli ktoś nie lubi długich płaszczy, a woli krótkie kurtki, ramoneski, puchówki? Musi w końcu kupić ten trencz, bo tak mu każe lista stworzona przez nie wiadomo jakiego autora. Czy każda z nas musi mieć szpilki na obcasie znikomej szerokości, nawet jeśli chodzenie w nich wywoływałoby salwy śmiechu wśród społeczeństwa?
Z drugiej strony czy można ze swojej szafy wybrać tylko 10 sztuk, które uważamy za klasyczne i ponadczasowe, a przede wszystkim niezbędne? Ludzie, żyjemy przecież w klimacie umiarkowanym, gdzie są cztery pory roku, raz upał zachodzi nam za skórę, a za pół roku przypierdala taki mróz, że nawet psa żal wypuścić na dwór. Najprościej w świecie, nie da się ograniczyć takich list do pewnej liczby, a serwowanie ich czytelnikom jest swego rodzaju zapchaj dziurą, bo nie mam nic ciekawszego do publikacji. Przyznam, że swego czasu próbowałam stworzyć taką 'klasyczną' listę, ale przy dotarciu do 40. pozycji stwierdziłam, że zadanie mija się z celem. Bo i za dużo podpunktów i za dużo w tej liście mnie.


1355314591_oetowp_600.jpgŹródło: http://demotywatory.pl/3991747/Nos-szpilki-zima

Szafa kobiety to skarb.

Nie szata zdobi człowieka, przysłowie, które znają już dzieci w szkole. Może i nie zdobi, ale z pewnością nas wyraża w jakiś określony sposób. Jednych może wyróżniać, innym pomaga zniknąć w tłumie. Każdy powinien sam zadecydować czy chce być widocznym na pierwszym planie, czy wtapiać się w jednolite tło. Przecież każda z nas jest inna, lubi różne kolory, różne fasony spodni, długie lub krótkie sukienki. I każda z nas ma swój rozum, dlatego doskonale wie w czym będzie się czuć najlepiej i co musi się znaleźć w jej prywatnej szafie, żeby w pełni harmonizowało z jej charakterem i stylem bycia. Skarbem jest garderoba z którą utożsamiamy siebie, z której w każdej chwili możemy zabrać jedną rzeczy i ją założyć bez obaw, że wyglądam w niej jak nie ja, tylko jak przebieraniec. Słowa traktujące ubranie jako nasza drugą skórę muszą mieć pokrycie w rzeczywistości.

Wtedy możemy stwierdzić, że nasza szafa to magiczny skarb, który nie ma dna, pomieści wiele, a wszystko co w nim się znajduje pasuje idealnie i do siebie i do nas.

 

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.