I po świętach
Zobacz oryginał czw., 27/12/2012 - 15:29
Historia moich świątecznych podarunków w tym roku, sięga dnia 15-go sierpnia, kiedy to obudził mnie domofon i hasło: "Proszę zejść. Mam dla pani prezent bożonarodzeniowy". Cóż miałam robić? Czym prędzej narzuciłam na siebie szlafrok i wybiegłam na podwórko, gdzie... dopiero po chwili zobaczyłam duży, dostawczy samochód, a w otwartym garażu czekał na mnie Tomek, pan dostawca (czyli św. Mikołaj:) i stara, ponad stuletnia, szafa biblioteczna, którą wypatrzyłam dwa tygodnie wcześniej w Internecie. Zazwyczaj moja intuicja podpowiada mi, kiedy mogę spodziewać się jakiejś niespodzianki, tym razem jednak było to przeogromne zaskoczenie! Od dłuższego czasu marzyłam o bibliotece, a ta zachwyciła mnie swoją oryginalną formą i witrażowymi szybkami, które kojarzą mi się z angielskim neogotykiem.
......
Szafa trafiła do naszego czerwonego gabinetu, choć nie obyło się bez komplikacji. Wnosiło ją 6 osób, na zakręcie okazało się, że trzeba ją rozebrać, bo się nie zmieści, a następnym problemem był odpowiedni dobór poszczególnych części do ponownego skręcenia szafy. Szczęśliwie się jednak wszystko udało i od pięciu miesięcy biblioteka mieści część naszego księgozbioru.
Na dole znajduje się podnoszona klapa, skrywająca tajemniczy schowek. Trzymamy tam filmy DVD.
Moja kolekcja XIX-wiecznych książek znalazła wreszcie swoje miejsce.
Uwielbiam te witraże!
Na Święta dostałam również box 17 płyt Grzegorza Turnaua z autografem. Jest to jedyny polski artysta, którego mogę śmiało nazwać swoim ulubionym wykonawcą.
Szczególnie polecam Wam płytę Cafe Sułtan z piosenkami Jeremiego Przybory i Jerzego Wassowskiego.
Stałam się także szczęśliwą posiadaczką albumu Mistrzostwo pracy lustrzanką cyfrową, który w bardzo przystępny sposób odkrywa tajniki tego skomplikowanego sprzętu. Powiedziałabym, że jest to bardzo rozbudowana instrukcja obsługi z poradnikiem.
Mam nadzieję, że dzięki niemu, moje zdjęcia staną się kiedyś odrobinę lepsze.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



