The Hundred Acre Wood.
Zobacz oryginał ndz., 04/11/2012 - 18:55Gdy byłyśmy małe załatwiałyśmy sprawy między sobą po męsku. Moją specjalizacją było gryzienie, Pati specjalizowała się w drapaniu. Bitwy trwały stosunkowo krótko. Wystarczyło kilka minut, napięcie opadało a my znów byłyśmy kochającymi się siostrami. Zastanawiam się czy nie łatwiej byłoby gdyby wszyscy między sobą załatwiali sprawy w ten sposób. W końcu cios w nos powoduje mniejsze obrażenia niż kolejna bzdurna historia zasłyszana na swój temat. W naszym mieście w ciąży był już prawie każdy... ze mną włącznie. To chyba jedna z najbardziej chodliwych plotek w ostatnim sezonie. Złośliwość ludzka ewoluowała do tego stopnia, że użycie pięści stało się zbyt łagodnym wyrazem nienawiści. Teraz gdy się kogoś nie lubi to się o nim mówi, że jest w stanie błogosławionym. Kiedyś mężni rycerze wyzywali się na pojedynek gdy jeden stwierdził, że nie lubi drugiego. Dziś owi śmiałkowie postanowili ściągnąć z głów przyłbice a szable zastąpić wiadrem pomyj wylewanym na Białogłowy. Jako zagorzała zwolenniczka pokoju śmiem twierdzić, że walka w wielu przypadkach może okazać się bardziej humanitarna od brutalnej ploty puszczonej w eter.
Dzisiejsza stylizacja typowo jesienna. Nie przepadam za wszechobecnym motywem pasków. Choć wielu kolesi wybierających się do klubu wciąż myśli, że sweterek w paski jest ich najseksowniejsza częścią garderoby. Na szczęście Pati nie jest kolesiem więc prezentuje się całkiem godnie ;)
sweterek- sh
spodnie- H&M
buty- Bata
kożuch- New Yorker
szalik- H&M
okulary- Diverse
Napisała: Marsi.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



