Lista blogów » Amour-15

HAUL: BERLIN

Zobacz oryginał

Witajcie w wydaniu specjalnym posta z serii haul ;-)

Dziś nietypowo, bo nie jak zawsze zakupy z całego miesiąca, a z jednego dnia, a mianowicie - zakupy z Niemiec! Ci którzy obserwują mnie na Instagramie wiedzą, że jakiś czas temu odwiedziłam Berlin :)
IMG_0049.JPG


W sumie cały wyjazd czekałam aż wejdę do DMu. Serio. Czekałam tylko na to... :D Nawet fakt, że przede mną znajduje się wielki Primark mnie nie cieszył tak bardzo, że za plecami była niemiecka drogeria. W sumie i w Primarku i w DMie można było się nabawić niezłego oczopląsu! Wyłapałam kilka perełek i może zacznijmy właśnie od zakupów kosmetycznych.

IMG_0116.JPG

Pierwszy do koszyczka powędrował  balsam do ciała z limitowanej edycji który pachnie obłędnie! Mam co prawda kilka balsamów w kolejce do zużycia, ale nie mogłam sobie odmówić i tego. Krem o równie pięknym zapachu trafił do mojego koszyka zupełnie przypadkiem :D Również poczeka sobie trochę w kolejce :)

IMG_0117.JPG
Musiałam zaglądnąć do szafy P2 a tam patrzyły na mnie piękne lakiery! Zdecydowałam się na trzy z serii color victim, jeden z volume gloss oraz piaskowy sand style. Okazało się też, że mój podkład się wykończył więc kupiłam sobie po taniości podkład z Rival de Loop w Rossmannie. Niestety u Nas znajdziemy tylko kolorówkę z tej serii.

IMG_0120.JPG
Przechodząc obok półki z kosmetykami do włosów pokusiłam się na tropikalny szampon do włosów  oraz kokosową odżywkę. Zaciekawił mnie też puder dodający objętości który jak się później okazało świetnie sobie radzi i ładnie pachnie.

IMG_0121.JPG
Żele pod prysznic kusiły mnie niemiłosiernie, mimo sporych zapasów w domu. Ostatecznie kupiłam sześć z limitowanej edycji, w tym trzy powędrowały do moich koleżanek.

IMG_0122.JPG
Oprócz żeli z limitowanej edycji kupiłam sobie też zwykły o zapachu marakui oraz familijny żel o zapachu stokrotek. W Rossmannie zaopatrzyłam się też w suchy szampon z Isany.

To już tyle jeśli chodzi o zakupy kosmetyczne, teraz pora na kilka dodatków z Primarka :)
IMG_0110.JPG
 Nie wiem czy gdziekolwiek w Polsce kupiłabym osiem pierścionków za ok. 12 zł. Dill życia nie ma co, do tego pierścionki są dobrze wykonane i przykuwają uwagę!

IMG_0114.JPG
 Za 6 euro kupiłam sobie przecudowny naszyjnik! Te które widuję czasem w H&Mie bardzo mi się podobają, ale ich cena odstrasza. Ten jest śliczny i duży czyli taki jak chciałam!

IMG_0115.JPG
 Nieco inne okulary przeciwsłoneczne również powędrowały do mojego koszyka. Kosztowały ok. 12 zł i stwierdziłam, że klasyczne kształty już mam teraz pora na coś nieszablonowego. Przepiękne, czarne okulary za 3 euro są moje!

IMG_0117.JPG
 Nie pamiętam ile kosztował szal, ale coś w granicach 6 - 8 euro. Jest spory, gruby i ma piękne, wiosenne kolory! Nie potrafiłam mu się oprzeć :)

IMG_0119.JPG
Na sam koniec już przy kasie zgarnęłam jeszcze świeczkę, która kosztowała jakieś 1-2 euro. Ma delikatny zapach i sama w sobie stanowi ładną ozdobę.

To już tyle moich nowości z Berlina. Jesteście ciekawe któregoś z tych produktów? Co spodobało Wam się najbardziej?

Zaloguj się, żeby dodać komentarz.