Lista blogów » FOTOstory
Halloween'owe DIY
Zobacz oryginał czw., 22/10/2015 - 10:31To mój pierwszy okolicznościowy post, zawsze starałam się ich unikać, gdyż kojarzą mi się z wszechobecną na przełomie sierpnia i września serią Back to school, w której większość wpisów jest jak odgrzewany setny raz kotlet. Jednak stwierdziłam, że o ile pokazywanie zeszytów nie jest może zbyt inspirujące, to Halloween'owy wpis może taki być.
Pewnie większość z Was to dość zabiegane osóbki - szkoła, praca, dom, dzieci, czy inne obowiązki nieraz dają się we znaki, mimo to każdy z nas lubi czasem usiąść ze znajomymi i spędzić z nimi trochę czasu. Uważam, że impreza Halloween'owa może być doskonałą okazją do takiego spotkania, ale jeśli podejmiemy się jej zorganizowania, to dobrze byłoby zatroszczyć się o odpowiedni klimat. I właśnie tu przychodzę Wam z pomocą! W dzisiejszym poście przedstawię kilka kulinarnych DIY, które sprawią, że Wasz stół nabierze tego dnia odpowiedniego charakteru. Nie chciałam wklejać tu inspiracji z internetu, bo ich możecie znaleźć setki sami, moim celem było zgromadzenie kilku prostych i szybkich patentów i sprawdzenie na własnej skórze czy faktycznie takie są. No więc do dzieła! : )
Pierwsze DIY, które chcę Wam pokazać, to miseczki z pomarańczy imitujące dynie, do których możecie wsypać różnego rodzaju słodkości.
Wystarczy skroić czubek pomarańczy i wydrążyć jej środek, następnie wyciąć buźki, na koniec pozostawić je, aby trochę obeschły, do tak przygotowanych miseczek możecie wrzucić żelki, bądź inne słodkości.
Albo też użyć ich jako mini lampioników.
Paluchy- do ich wykonania potrzebne Wam będą parówki, ketchup i płatki migdałów.
Muchomorki - może nie są aż tak Halloween'owe, ale ładnie wyglądają na stole, a ich wykonanie zajmie Wam kilka minut. Będziecie potrzebować jajek, pomidorów i majonezu. :)
A na sam koniec coś do picia!
Początkowo miałam zamiar poszukiwać podobnych szklanek gdzie się da, ale na szczęście mam Kubriela, który podpowiedział mi, że buteleczki od Tesco'wych napojów nadadzą się tu idealnie! Buźki ostatecznie wykonałam z wycinanki, nie taśmy izolacyjnej, gdyż ta okazała się za wąska i niestety ku mojej wielkiej rozpaczy, musiałam pokonać lenia i wybrać się do sklepu papierniczego po blok. ;p
No to jeszcze tylko specjalne podziękowania dla Kubriela, który znosi moje wszystkie pomysły i dzielnie pomaga mi w ich realizowaniu, babrze się dla mnie w dyni, biega ze mną po sklepach i rzeźbi w parówkach! <3
ENJOY! :)
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



