Gruboskórna panna.
Zobacz oryginał pon., 02/07/2012 - 23:42Nawiązując do wczorajszego wpisu - przedstawiam Wam jedne z moich najnowszych okularów. Kiedy weszłam do sklepu od razu rzuciły mi się w oczy. To jedna z rzeczy, które musiałam mieć. I mam. Kolejny nowy nabytek, który okazał się totalnym strzałem w dziesiątkę. W moim mniemaniu oczywiście. I to jest chyba najważniejsze. Możliwe, że mój charakter robi się bardziej podły, niż kiedykolwiek. Kiedy czytam w anonimowych komentarzach, że jestem beznadziejna, mam krótkie nogi, fatalny gust, tandetne stylizacje, a mój blog to jedna wielka porażka, chce mi się śmiać. Proszę bardzo, możecie sobie wypisywać tego typu w dalszym ciągu. Ruszało mnie to bardzo. Rok temu chciało mi się płakać przy każdym komentarzu, przed przeczytaniem anonima brałam głęboki oddech. Teraz nie. Robię się gruboskórna i mam w dupie, to że ktoś napisze mi, że jestem bezguściem w tandetnych butach. Nie podoba się, to nie rozumiem, po co tu wracać. Moje posty są grafomańskie? Nie czytaj. Ktoś kto tu trafia i ma odruch wymiotny powinien szybko kliknąć krzyżyk u góry po prawej. Po co męczyć oczy. Nie uważam się za modowe guru, wyrocznię, ani żadne inne cudo. Mam ochotę na własną przestrzeń w internecie, więc ją mam. Za pomocą komputera uchylam drzwi do swojej szafy. Pokazuję cząstkę swojego świata, piszę, pozuję do zdjęć. Nie jestem modelką, nigdy nie miałam takich aspiracji. Jestem niska i jest mi z tym dobrze. Oczywiście, że nogi do nieba są fajne, ale nie każda jest ich posiadaczką. To tak jak z niebieskimi oczami, czy blond lokami. Nie mam i już. Moja figura również pozostawia wiele do życzenia. Jestem tego świadoma. Tak samo jak tego, że nie wszystkie moje stylizacje są dobre. Pisząc o anonimowych wrzutach, nie mam na myśli krytyki. Ta jest ponoć zdrowa. I absolutnie nic do niej nie mam. Ale powinna być chyba konstruktywna jakaś. Bo obrażanie dla obrażania jest w moim mniemaniu żenujące.
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.



