Lista blogów » aDancingQueen Blog

GREEN SMOOTHIE

Zobacz oryginał
Śmiało mogę powiedzieć, że jestem ogromną miłośniczką owoców - prawie wszystkich, choć jeszcze nie każdych próbowałam. Zazwyczaj jednak owoce bardzo mi smakują, zarówno te tradycyjne, łatwo dostępne, jak i te egzotyczne i niespotykane (a przy okazji drogie :D). Kocham owoce pod każdą postacią, ale najbardziej świeże, prosto z krzaczka, drzewa czy krzewu. Choć owoce spotkamy w wielu produktach dostępnych w marketach, to najwięcej odżywczych składników mają właśnie te świeże , niemodyfikowane. Jeśli nie jem ich w takiej postaci, to drugą opcją są dla mnie mixtury! Uwielbiam zatem też koktajle i smoothies! Bardzo często serwuje sobie mixy z owoców sezonowych, łącząc je odpowiednio z domieszką jogurtu i nasionek, a kiedy sezon na dane owoce się kończy, wybieram te mrożone albo egzotyczne np. ananasa czy arbuza. Te dwa owoce wprost uwielbiam i mogłabym pożerać je tonami, podobnie jak truskawki i maliny. Dziś jednak pokażę Wam jaki mix zasmakował mi w ostatnim czasie tak bardzo, że nie mogę przestać go przyrządzać!

DSC_2815.png


Choć lubię jeść, to jestem bardzo wybredna i jednocześnie niezbyt wymagająca. Często nie smakują mi popularne smaki, które inni wprost kochają. Zawsze stawiam na proste połączenia i jak dotąd podobne zasady wyznawałam też w owocowych mixach. Wszystko się zmieniło, kiedy to wypiłam przepyszny zielony sok, a raczej smoothie w szkolnej knajpce. Nie do końca byłam świadoma składników z jakich był zrobiony, ale zachęcił mnie zapachem oraz kolorem. Wypiłam go z ogromną rozkoszą, a potem dowiedziałam się, że głównym składnikiem soku jest znienawidzony przeze mnie...szpinak. Wszystko co miało szpinak w składzie omijałam zawsze szerokim łukiem. Nie smakował mi i nie sądziłam, że kiedykolwiek się do niego przekonam. W połączeniu z ananasem i jabłkiem daje jednak przepyszny sok, który teraz serwuję sobie nawet kilka razy w tygodniu!

DSC_2760.png

Jak mówiłam wyżej głównym składnikiem smoothie jest szpinak oraz ananas. Ananasa kupuję zawsze świeżego, nigdy w puszkach, syropach i innych tego typu. Szpinak z kolei tylko i wyłącznie liściasty, również świeży, a nie mrożony. Żeby nie było mdło dodaję też jabłko lub banana, zależy od mojej ochoty. 

DSC_2768.png
DSC_2776.png
DSC_2773.png
DSC_2801.png

Szpinak opłukuję w sitku, a owoce - wiadomo - kroję w kosteczki i wszystko wrzucam do blendera. Zazwyczaj do takich szybkich mixów używam blendera ręcznego, który szybko i sprawnie rozdrabnia wszystkie składniki. Gdy sok wychodzi zbyt gęsty, dodaję do niego odrobinę wody. 

DSC_2795.png
DSC_2803.png
DSC_2806.png

Smoothie ma przepiękny, zielony kolor, ale przede wszystkim przepyszny smak i tak dużo witamin! Choć ten mix znam ze szkolnej knajpki, to wiele tego typu koktajli znajduję też w nowej książce, którą dorwałam w Lidlu jakiś czas temu. Jest świetna! Podzielona jest na kilka kategorii smoothies, w tym takie na detoks, odporność, piękną cerę czy bystry umysł. Autorem książki jest dietetyk Katarzyna Błażejewska. Książki są dostępne TUTAJ. Wiem, że od dziś koktajle będą moją codziennością, bo jest to przepyszna odmiana jedzenia owoców (i nie tylko, bo w książce są też fajne propozycje na mixy z warzyw!) i świetną propozycją na przekąskę w ciągu dnia. Pamiętajmy jednak, by owoce jeść maksymalnie do 14/15.00! :) 

DSC_2762.png
DSC_2833.png

Do tak przyrządzonego smoothie niewiele trzeba! Słoik/duża szklanka, słomka i można cieszyć się smakiem zdrowia! Polecam Wam wszystkim przyrządzanie takich owocowych mixów, które są najlepszym zamiennikiem słodyczy. Nie ma nic lepszego niż naturalny cukier z owoców, które przy okazji serwują nam masę cennych witamin!

DSC_2811.png
DSC_2769.png
DSC_2846.png
DSC_2827.png

Lubicie takie owocowe koktajle? Jakie są Wasze ulubione? :) 


Zaloguj się, żeby dodać komentarz.