Lista blogów » lamodalena
Golfy
Zobacz oryginał pt., 31/10/2014 - 23:22Tak, tej jesieni zaprzyjaźniamy się z golfami! Co nie jest takie głupie ;) Kiedyś golf kojarzył się z grubym, ciepłym swetrem na narty i raczej nie były zbyt seksowne. Ale wszystko zmieniło się w latach 80-tych, kiedy to golf zaistniał jako dopasowana, wręcz opinająca ciało, bluzeczka. Pamiętam ten moment doskonale - marzyłam o takim golfie, ale wszystkie jakie się pojawiły w sklepach były luźne i w dodatku z wypychającej się bawełny. A on miał być dopasowany! I taki golf przywiozła sobie moja siostra z Londynu. Był czarny, z elastycznej bawełny, której nigdy wcześniej nie widziałam! I baaardzo dopasowany. Jejku, jak ja jej zazdrościłam tego golfu!!! Oczywiście mogłam sobie tylko pomarzyć, siostra nie była skora mi go pożyczać. Ale czasami, gdy wychodziła na uczelnię i cały dzień jej nie było to jej podkradałam. Po powrocie ze szkoły szybciutko prałam go i suszyłam na kaloryferze. Potem ładnie składałam i chowałam do szafy. Nigdy się nie zorientowała, ... albo to ja tak myślałam;) Ten golf w końcu dostałam i był ze mną długie lata, jeszcze nosiła go moja córka. W końcu był już tak zniszczony, że postanowiłam się z nim rozstać, ale do tej pory go wspominam :)
Stylizacja: luźny, dłuższy żakiet w zieloną pepitkę zestawiłam z zieloną w fałdy spódnicą. Biały golf nadaje lekkości a białe jazzówki - zadziorności. Czerwona torebka i skarpetki to taki akcent w żywszym kolorze. Wygodny i niebanalny zestaw, sprawdzi się przy wielu okazjach :)
fot.: Olimpia Rakowska
żakiet - DIY mojej mamy,
spódniczka - Solar,
golf - Camaeiu,
buty - Bata,
torebka - Gino Rossi,
wisior - Solar
Zaloguj się, żeby dodać komentarz.

.jpg)
-001.jpg)
-001.jpg)
-001.jpg)
-002.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)


.jpg)
.jpg)


